Trener Thomas Thomasberg miał dużo więcej powodów do zadowolenia po niedzielnym meczu od Mariusza Misiury. Co do powiedzenia po meczu mieli trenerzy obu zespołów?
Mariusz Misiura: Wynik spotkania nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku. Były momenty kluczowe w tym spotkaniu. Pierwszy to gol do szatni. Drugi to nieuznana bramka na 1:1. Dużo oglądam meczów i chętnie zobaczę powtórki czy tam był faul. Druga bramka to stały fragment. Obie drużyny kontrolowały przebieg meczu i zostały stałe fragmenty. Mogliśmy zrobić więcej w swoich sytuacjach. Trzeci gol to konsekwencja wyjścia wysoko. Dziękuję drużynie za walkę, a kibicom za to, że przyjechali nas wspierać. W meczu z Motorem chcemy pokazać lepszą twarz z piłką przy nodze. Dziś było dobrze, ale musimy zmienić nastawienie przy stałych fragmentach.
Przyjazd do Szczecina
- Czułem wielką dumę. Pracuję w świetnym środowisku, w świetnym klubie. Przyjechałem tu zagrać z dobrą drużyną. Wczoraj wyłączyłem telefon, bo było wiele wiadomości. Drużyna momentami miała kontrolę nad meczem i nie dopuszczała przeciwnika do sytuacji. Czułem dumę, że jestem członkiem świetnej drużyny.
Nieuznana bramka
- Będąc blisko linii widzimy wiele w takich sytuacjach gdy zawodnik chce ją zgrać. Jak wyskoczysz, a ktoś Cię ręką przesunie to jest ci trudno. Widziałem dziś dużo walki o pozycję i sędziowie to puszczali, a mi się to podoba. Chcę to jeszcze raz zobaczyć, bo z boiska nie czułem, że to jest takie przewinienie aby nie uznać gola.
Dyskusja z sędzią
- Wydaje mi się, że patrząc przez pryzmat sezonu, bronię sędziów. Gdy przegrywasz mecz to zawsze jesteś niezadowolony. Na koniec meczu dziękowałem za zawody. Miałem poczucie, że zabrakło mi konsekwencji u sędziów. To powiedziałem arbitrowi.
Najmniej bolesna porażka?
- Nie jest przyjemnie przegrać 0:3. Miło tego meczu nie będę wspominał. Mam taki szacunek do Pogoni, że chciałem tu przyjechać i wygrać.
-----
Thomas Thomasberg: Dobry dzień dla nas. Wygraliśmy 3:0. To szalona liga. Przed meczem byliśmy na 15. meczu, a po spotkaniu 31. kolejki jesteśmy na 8. pozycji. Niezwykle ważne zwycięstwo, bardzo znaczące. Mamy trzy mecze do końca i szukamy kolejnych punktów aby zapewnić sobie utrzymanie. To był dla nas ciężki czas. Zmieniliśmy kilka rzeczy dzięki naszym pomysłom. Nie myśleliśmy, aby grać pięknej piłki ale żeby wygrać. W pierwszej połowie kontrolowaliśmy to spotkanie. Dwa gole po stałych fragmentach. To nagroda za ciężką pracę. Fajnie było zobaczyć, że możemy wygrywać i po meczu cieszyć się z naszymi kibicami po meczu. Dobrze było znów tu wygrać po dwóch ostatnich porażkach. Cieszę się i czekam już na kolejny mecz z Jagiellonią.
Ciężka praca, którą wykonaliśmy w defensywie przyniosła rezultaty. Mamy dużo miejsca do poprawy przy grze z piłką. Cieszę się z powrotu Linusa, bo bardzo na to pracował. Poziom jego przygotowania był lepszy niż się spodziewałem. Widziałem ile wniósł do zespołu. Cojocaru zanotował czyste konto w setnym meczu. Ulve zostaje na dłużej. Cuić strzelił dwa gole. Dużo dobrego się dziś wydarzyło.
Dodatkowy smaczek, to byliśmy dopiero drugą drużyną, która strzeliła Wiśle Płock więcej niż dwa gole.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.