Jose Pozo swoimi dwoma trafieniami dał Pogoni Szczecin w poniedziałek niezwykle ważne trzy punkty w starciu z Koroną Kielce. Co miał do powiedzenia zaraz po meczu?
- To był nieco szalony mecz, zwłaszcza w drugiej połowie. Dużo się w nim działo. Sądzę, że mogliśmy bardziej kontrolować to spotkanie. Na koniec mieliśmy jednak trochę szczęścia i odnieśliśmy wygraną, a to najważniejsze - mówił Jose Pozo zaraz po zakończeniu spotkania. - Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem pomóc drużynie sięgnąć po trzy punkty. To najważniejsze. Cieszę się jednak także z tych goli. Potrzebowałem ich. Powinienem dawać zespołowi również bramki, więc jestem zadowolony, że to się w końcu wydarzyło.
Jose Pozo w niedzielę świętował swoje 30. urodziny, a prezent zrobił sobie sam czym uszczęśliwił całą społeczność Pogoni Szczecin.
- Niedziela to był dla mnie bardzo emocjonujący dzień. Moja żona przygotowała mi piękne urodziny. Miałem też wokół siebie swoich przyjaciół. Niektórzy z nich pracują w Akademii Pogoni. Część moich przyjaciół przyjechała również do mnie z Hiszpanii, żeby się ze mną zobaczyć i świętować wraz ze mną moje urodziny. Tak więc dzień 30. urodzin był dla mnie naprawdę specjalny. Jestem zadowolony z tego, jak wyglądał, a te dwa gole to dla mnie wspaniały prezent - mówi dalej piłkarz z Hiszpanii.
Bohater poniedziałkowego meczu docenia także atmosferę panującą tego dnia na stadionie.
- Dzisiaj atmosfera była niesamowita. W drugiej części meczu doping kibiców niósł nas do zwycięstwa. Kibice dali z siebie wszystko, a my im się odwdzięczyliśmy trzema punktami. Jesteśmy im bardzo wdzięczni za doping - stwierdził Jose Pozo.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.