W piątkowe popołudnie odbyła się konferencja prasowa przed meczem 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Arką Gdynia. W spotkaniu z mediami wziął udział trener Thomas Thomasberg. Sprawdźcie zapis tekstowy jego wypowiedzi.
O nastrojach w drużynie:
- Oczywiście jesteśmy rozczarowani wynikiem z Termaliką. Analizowaliśmy ten mecz, oglądaliśmy go i rozmawialiśmy o sferze mentalnej. Co do mówienia o strefie spadkowej: nie ma u nas zakazu używania słowa spadek. Musimy być świadomi swojej sytuacji, wziąć za to odpowiedzialność i zdobywać punkty. Potrzebujemy punktów i wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Nad tym pracujemy. Potrzebujemy ich, aby zająć dobre miejsce na koniec. Oczywiście były w nas negatywne emocje po ostatnim meczu, ale nie można ich mieć przez cały tydzień. Staraliśmy się wydobyć z siebie pozytywną energię i myślenie. Po tym, jak pracowaliśmy myślę, że zespół jest gotowy na niedzielę.
O tym, czy jest zadowolony ze składu wybranego na mecz z Termaliką:
- Oczywiście zawsze myślisz o tym przed meczem, czy wybrałeś dobry skład i dokonałeś właściwych zmian. Czasem to są dobre wybory, czasem nie. W drugiej połowie ostatniego meczu nie wyglądało to najlepiej, ale gdy dobierałem skład, to byłem przekonany, że jest właściwy. Jeśli chodzi o to, jak podejmuję decyzje co do składu, to robię to na podstawie przeczucia i dostępności zawodników. To ma istotny wpływ na to, jaka drużyna wychodzi na mecz. Teraz już spoglądamy w stronę kolejnego wyzwania. Znowu wybierzemy skład, który da nam największe szanse na wygraną.
O tym, czy zdarzyło mu się kiedyś jako trenerowi walczyć o utrzymanie:
- Mówiąc szczerze miałem na tyle dużo szczęścia, że nigdy nie zdarzyło mi się spaść z ligi. Nie tylko jako trenerowi, ale i piłkarzowi. Oczywiście miałem trudniejsze momenty, ale nigdy nie trwały one dłuższy okres. Liczę, że tu się nam też to nie przydarzy. Miałem takie doświadczenie w walce o awans do wyższej ligi duńskiej, gdy musieliśmy się wykazać silnym mentalem. To też klucz dla nas. Musimy pokazać się jako silna drużyna ze strony psychologicznej. Wiem jednak też, jaka jest ta liga i jaka jest rzeczywistość. Jesteśmy wśród drużyn, które cierpią i których sytuacja nie jest komfortowa. Spoglądamy na to, by zdobyć w niedzielę trzy punkty. Liczymy, że uda nam się w kolejnych meczach wywalczyć tyle punktów, by nie musieć się martwić utrzymaniem. Wierzę, że kilka kolejnych spotkań pozwoli nam obecną sytuację zmienić, ale wiem też, że jest w stanie doprowadzić nas do tego tylko walka na boisku.
O Samie Greenwoodzie:
- W ostatnim meczu strzelił ładną bramkę. Wcześniej też kilka takich strzelił. Oczywiście wiemy, że stać go na więcej. Nie będę tutaj jednak detalicznie mówił, czego więcej po nim oczekuję. Mogę mu to powiedzieć twarzą w twarz. Oczywiście oczekujemy więcej od niego, ale też od innych zawodników. Ja też oczekuję więcej od siebie. Nie wierzę w to, że kopiąc kogoś podniesie się jego mental. Jestem zwolennikiem patrzenia na pozytywne strony. Musimy wspierać naszych piłkarzy. Nie powiem Wam, czy w niedzielę Sam zagra, będziecie musieli na to poczekać. Oczywiście rozumiem frustrację kibiców po ostatnim meczu. Ta druga połowa, gdy oddaliśmy inicjatywę rywalowi z ostatniego miejsca w tabeli, może budzić frustrację. Dlatego oczekuję więcej od zespołu. Mam nadzieję, że to będzie widoczne od najbliższego meczu. To moja odpowiedzialność, żeby przygotować drużynę do kolejnego meczu i podkreślić, że wymagam od niej więcej.
O komunikacji z Prezesem Alexem Haditaghim:
- Po pierwsze nie mam wpływu na to, co mówi Prezes. Mam swoją pracę, jest to praca piłkarska. Nie powiem teraz, jakim systemem będziemy gramy w maju, ale mogę obiecać, że damy z siebie wszystko w każdym następnym meczu. Zawsze staram się rzetelnie odpowiadać na Wasze pytania. Dlatego też nie jestem w stanie powiedzieć, w jakim ustawieniu będziemy grali do końca sezonu, bo nie da się w piłce założyć, co się będzie działo 3 miesiące do przodu. Chcę też zapewnić, że z Prezesem rozmawiam codziennie o naszej sytuacji. Oboje mamy wspólny cel, jakim jest sukces zespołu.
O tym, czy będą zmiany w wyjściowej jedenastce:
- Tak, na pewno będą zmiany. Nie powiem jakie, ale z pewnością nie wyjdziemy na mecz taką samą jedenastką jak przeciwko Termalice. Mamy do dyspozycji większą liczbę piłkarzy na ten mecz, więc sytuacja kadrowa jest dobra. Będziemy robić wszystko, aby zagrać jak najlepsze spotkanie. Dobry występ i zwycięstwo będzie najlepszym lekarstwem na to wszystko, o czym tu dzisiaj rozmawiamy.
O słabych występach w dwóch pierwszych meczach rundy jesiennej:
- Fizycznie wyglądaliśmy dobrze na tle rywali. Bardziej problemem były momenty, w których mogliśmy zabić mecz i ich nie wykorzystywaliśmy. Fizycznie nie mamy problemu. Wiem, że dużo ludzi mówi o naszym przygotowaniu fizycznym, że wyglądamy źle, nie jesteśmy dostatecznie dobrzy. Ja się z tym nie do końca zgadzam. Dla mnie nie liczą się przebiegnięte kilometry. Bardziej patrzę na sprinty i biegi na wysokiej intensywności. To jest klucz. Chodzi też o to, by biegać mądrze, a nie robić kilometry bez sensu. W tych kluczowych aspektach jesteśmy gdzieś w top 6 ligi. Oczywiście ciągle możemy być w tym lepsi. W każdym razie nie szukałbym w tym przyczyny naszych problemów. Są inne rzeczy, które wymagają pilniejszej poprawy.
Mamy w składzie wielu zawodników, którzy nie mieli okazji złapać minut w pierwszych meczach. Stąd te sparingi, które rozgrywamy po meczach ligowych. One dają tym zawodnikom wyrównanie pod względem fizycznym. Ostatni sparing z Chojniczanką był dla nas bardzo dobrym sprawdzianem, pomimo że go przegraliśmy. Był ważny chociażby dla Acosty, który zagrał 60 minut i dla którego to było dobre przetarcie przed rywalizacją na poziomie Ekstraklasy.
Myślę też, że w ofensywie stwarzaliśmy sobie ostatnio na tyle dużo sytuacji, że nie tu leży nasz największy problem. Chodzi o skuteczność, nie liczbę sytuacji. Tworzyliśmy okazje czy ze stałych fragmentów, faz przejściowych czy akcji indywidualnych, ale ich nie wykorzystywaliśmy. Pracujemy nad tym. Wiem, że dużo się mówi o napastniku, który mógłby rozwiązać te problemy. Wspomina się Koulourisa. Musimy jednak pracować z tymi zawodnikami, których mamy i być w tym skuteczniejsi. Zarówno, jeśli chodzi o pojedynki, presję na rywala i agresję. Aspekty defensywne pomogą nam zredukować liczbę dogodnych szans dla rywala. Dla mnie ważne, żeby sprawić, by drużyna była w tym lepsza. To nie jest tak, że wyglądamy źle we wszystkich aspektach. Problemach są drobne rzeczy w defensywie, które mogą nam pomóc zwyciężać.
O tym, czy rozważa, by Grosicki rozpoczął mecz na ławce rezerwowych:
- To są spekulacje, czy lepiej by było, by zaczynał z ławki. W ostatnim meczu nieco zabrakło mu szczęścia, skuteczności, może jakości, aby zdobyć liczby. Gdyby wszystko poszło dobrze mógł kończyć z dwoma czy trzema golami i asystami. Mówiąc z pamięci, w ostatnich meczach chociażby podawał świetnie do Paula Mukairu czy Karola Angielskiego, którzy nie wykorzystali okazji. Wcześniej sam nie wykorzystał karnego. To się oczywiście w futbolu zdarza. Nadal był jednak świetny w kreowaniu sytuacji i był jednym z naszych najlepszych zawodników. Wierzę, że w niedzielę będzie miał więcej szczęścia niż ostatnio i zrobi różnicę na boisku.
O tym, czy podtrzymana zostanie w niedzielę dobra passa meczów z Arką:
- Kiedy masz dobre statystyki z jakimś rywalem, to zawsze masz nadzieję, że to będzie kontynuowane. Może się jednak też pojawić myśl, że rywal w końcu będzie musiał się przełamać. Kiedy grasz w Ekstraklasie możesz wygrać lub przegrać, ale wierzę, że w domu, z tym dopingiem, wywalczymy komplet punktów. Zrobimy wszystko w tym celu. Spodziewam się meczu, który będzie wyzwaniem. Oni dobrze wywierają presję i będziemy musieli być dobrzy z piłką. Stwarzają też zagrożenie ze stałych fragmentów. Będziemy musieli być przy nich uważni w ofensywnie i defensywie. W ich meczu z Legią padły cztery bramki ze stałych fragmentów. To ich silna strona, ale my musimy być pozytywni, odważni i ze wsparciem kibiców dążyć do odniesienia zwycięstwa.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.