W czwartkowe popołudnie odbyła się konferencja prasowa przed meczem 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Górnikiem Zabrze. W spotkaniu z mediami wziął udział trener Thomas Thomasberg. Zapoznajcie się z zapisem tekstowym jego wypowiedzi.
O sytuacji kadrowej:
- Wiemy, że z powodu zbyt dużej liczby żółtych kartek nie zagra Pozo. Nie będę też natomiast zdradzał, kto jest dostępny, a kto nie. Wybierzemy taki skład, który pomoże nam w sobotę.
O tym, czy będziemy teraz na stałe grać w ustawieniu z meczu z Arką:
- Nie będziemy zdradzać, w jakim ustawieniu wyjdziemy, bo nie chcemy pomagać przeciwnikowi. Te spekulacje odnośnie tego, jak powinniśmy grać, są oczywiście naturalne. Ostatnio wygraliśmy w nowym ustawieniu, ale nie będę zdradzał, w jakim tym razem wyjdziemy na boisko. Musicie poczekać i sami się przekonać.
O debiucie Acosty:
- Sądzę, że to był dobry występ, biorąc pod uwagę jak długo jest z nami i jak dawno nie grał oficjalnego meczu. Dobrze współpracował z Ulvestadem – to mi się podobało. Jak na pierwszy występ po takiej długiej przerwie był on bardzo obiecujący.
O tym, kto zastąpi Pozo:
- Zawsze jest wiele możliwości, gdy ktoś nie może zagrać. Mamy wielu piłkarzy, którzy mogą zagrać na tej pozycji. Oczywiście Sam Greenwood wydaje się być jego naturalnym następcą. Tak było też w ostatnim meczu. Za nami tydzień przygotowań do meczu z Górnikiem. Jutro wybierzemy zawodników, którzy rozpoczną spotkanie sobotnie. Jeszcze raz powtórzę, że cieszę się, że udało nam się zachować czyste konto z Arką. To super sprawa, bo po strzeleniu jednego gola w takiej sytuacji jesteś w stanie wygrać mecz.
O przełamaniu na stadionie Górnika:
- Kiedy masz ciężki czy dobry czas, zawsze pewnego dnia się to zmienia. Wiadomo, że na Górniku zawsze się trudno gra. My jednak wierzymy, że w sobotę będzie nasz dzień i po 17 latach znowu zdobędziemy Zabrze. Nie chcę rozmawiać zbyt dużo o statystykach. Wiem, że ostatnio Arka też przyjeżdżała do nas ze złym bilansem, bo nigdy nie wygrali u nas. To będzie nowy mecz, przeciwko dobrej drużynie, ale przygotujemy się do niego jak najlepiej i liczymy na trzy punkty.
O tym, czym możemy zaskoczyć Górnika:
- W tym sezonie wiele rzeczy w tej lidze nie jest normalnych. Wiele wyników, które są osiągane, to wyniki niespodziewane. Może w tym powinniśmy upatrywać naszej szansy? Mówiąc zaś poważnie, uważam, że zawodnicy są gotowi na ten mecz. Pokazali to w niedzielę. Pokazali jedność i zostawili wszystko na boisku. Ustawili standardy dotyczące tego, jak powinniśmy wyglądać w kolejnych meczach. Wierzę, że to samo pokażą również w Zabrzu i zaprowadzi nas to do zwycięstwa.
O silnych stronach Górnika:
- Myślę, że to dobry zespół. To zespół lubiący kontrolować mecz, są dobrzy z piłką, lubią ja posiadać, mają skrzydłowych, którzy lubią pojedynki jeden na jeden. Będziemy musieli być na to gotowi i sobie z tym radzić. Kiedy jednak poddaje się ich presji, to miewają problemy. My będziemy musieli ich tej presji poddawać. Niezależnie czy będą ustawieni nisko czy wysoko, to mamy plan na oba te scenariusze. Wierzę, że będziemy w stanie stwarzać sobie sytuacje, a gdy będziemy to robić, to będziemy również strzelać bramki.
O tym, czy remis byłyby dla nas dobrym wynikiem:
- Nigdy nie rozpoczynam meczu nie myśląc o trzech punktach. To nie w moim stylu. Zawsze chcemy wygrywać. Nigdy nie powiem drużynie, że walczymy o to, aby nie przegrać. Czasem oczywiście scenariusz meczu układa się tak, że jeden punkt okazuje się cenny. Kiedy jednak zaczynamy mecz, zawsze chcemy wygrać i na to się nastawiamy.
O tym, że Górnik w ostatnich siedmiu meczach tracił gola jako pierwszy:
- Taka statystyka nie przyda nam się znacząco, ale zazwyczaj pierwszy strzelony gol jest w meczu bardzo ważny. Gdy go strzelasz, Twoje szanse na wygraną znacznie wzrastają. Widziałem takie statystyki, które mówiły, że w 75% meczów drużyny, które jako pierwsze zdobywają bramkę nie przegrywają. Górnik więcej punktów zgarniał na początku sezonu niż teraz może też dlatego, że ostatnio zwykle jako pierwszy tracił gola. Dobre drużyny po stracie pierwszego gola potrafią jednak odwrócić mecz. Słabsze mają z tym problem. To jest różnica między dobrymi, a słabszymi zespołami.
O tym, jaki potencjał tkwi w naszym zespole:
- Kiedy weźmiemy pod uwagę trzy pierwsze mecze rundy wiosennej, to na pewno mogliśmy w nich być znacznie lepsi. Stać nas na to. Zwycięstwo z Arką pokazało nam właściwy kierunek. Niezwykle ważne było dla nas zachowanie czystego konta i liczę, że to nas poprowadzi w następnych meczach. Arka miała tak naprawdę tylko jedną dużą sytuację. Tylko ze stałych fragmentów potrafiła nam zagrozić. Możemy być na pewno dużo lepsi, jeśli chodzi o skuteczność, posiadanie piłki i kontrolę meczu. W meczu z Arką byliśmy w tym dużo lepsi niż w tym z Termaliką. Z Arką był w tym progres, ale widzę w tym jeszcze pole do poprawy. Oczywiście musimy mieć szacunek do ligi. Jest ona wyrównana i każdy ma tu swoje atuty. Kontrola meczu i skuteczność to natomiast dla nas pewno największe pola do rozwoju.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.