W czwartkowe popołudnia odbyła się konferencja prasowa przed meczem 32. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Jagiellonią Białystok. W spotkaniu z mediami wziął udział trener Thomas Thomasberg. Zapoznajcie się z zapisem tekstowym jego wypowiedzi.
O przedłużeniach kontraktów przez Ulvestada i Keramitsisa:
- Myślę, że to bardzo dobry sygnał dla wszystkich, którym zależy na Pogoni, że dwaj istotni zawodnicy zostaną z nami na kolejne sezony. To pokazuje, że Ci piłkarze chcą być nadal częścią historii Pogoni. To znaczące sygnały, że będziemy chcieli mieć mocny skład w nadchodzącym sezonie.
O tym, czy gole dodały motywacji i pewności siebie Cuiciowi i Aliemu:
- Ali trochę zaskoczył tym golem, bo to nie jego główna cecha, strzelanie goli. Zdobył jednak naprawdę ładną bramkę. Te gole Filipa były czymś ważnym zarówno dla niego, jak i całego klubu. To dla niego było istotne, że mógł pomóc zespołowi. Dla Aliego to również bardzo ważne w kontekście pewności siebie.
O Ralfie Pedersenie:
- Znam go oczywiście bardzo dobrze. Najpierw poznałem go jako zawodnika. Nie graliśmy nigdy razem w jednej drużynie, ale często nasze drogi się przecierały. Poznałem go zarówno na boisku, jak i poza nim. Od pewnego czasu staraliśmy się wzmocnić sztab. Wcześniej nie mogliśmy go ściągnąć, bo był związany z Viborgiem, ale cieszę się, że teraz do nas dołączył. Jego obecność daje nam dodatkowe możliwości. Jego pracą będzie oczywiście wspieranie drużyny w codziennych obowiązkach. Jego głównym zadaniem będzie natomiast indywidualna praca z piłkarzami. Analiza ich gry. Wesprze nas oczywiście również w kwestiach taktycznych. Przy okazji fajnie oczywiście, że będę miał w sztabie kogoś, z kim będę mógł porozmawiać po duńsku.
O nierównej formie Jagiellonii:
- Myślę, że generalnie, gdy spojrzymy na ligę, to Lech w tej chwili jest w miarę stabilny. Pozostałe zespoły mają lepsze i gorsze momenty. Jagiellonia jest bardzo dobrą drużyną, która potrafi dobrze kontrolować piłkę. Myślę natomiast, że jeśli będziemy dostatecznie dobrzy w pressingu, to będziemy w stanie ukraść im kilka piłek. Gdy tego zabraknie, to będziemy stwarzać im dobre sytuacje. Oni mają wielu jakościowych zawodników. Chociażby Pululu, który jest silny i inteligentny na boisku. Jednym z ich liderów jest także Imaz. Będziemy musieli być w tym meczu dobrzy w fazach przejściowych. Oni są dobrzy z piłką, ale też dużo bramek tracą.
O ostatnim meczu z Jagiellonią:
- Dzisiaj oglądaliśmy nieco obrazków z tamtego meczu. Spoglądaliśmy na dobre rzeczy, które w nim robiliśmy. Stwarzaliśmy mnóstwo okazji. Oczywiście zawsze boli strata bramki w samej końcówce, wierzę natomiast, że dobre rzeczy, które pojawiły się w tamtym meczu, będziemy w stanie przełożyć także na sobotnie spotkanie.
O tym, czy przedstawił zarządowi listę piłkarzy, których chciałby pozostawić w klubie:
- Oczywiście, to jest też moja praca, aby planować, kto powinien zostać w zespole. Miałem udział w rozmowach na temat przyszłości „Ulve” czy „Kery”. Pracujemy nad tym razem z pionem sportowym, bo chcemy mieć jak najmocniejszą drużyną w kolejnych sezonach. Chcemy, by Pogoń powróciła do czołówki tabeli. Musimy teraz zapewnić sobie start w Ekstraklasie na przyszły sezon. Wiemy, że w nowym sezonie dołączy do nas Patryk Dziczek, będą też „Ulve”, „Kera”, zostaną z nami Ci piłkarze, którzy mają dłuższe kontrakty. Ciągle rozmawiamy o tym, którzy z zawodników powinni z nami zostać. Działamy dwudrogowo. Koncentrujemy się na tym sezonie, ale spoglądamy też na przyszły sezon. Jestem częścią zespołu, który wyznacza kierunek, w którym chcielibyśmy podążać w przyszłości.
O tym, kogo konkretnie chciałby zatrzymać w klubie:
- Nie chcę mówić o konkretnych nazwiskach. Rozmawiamy o tym. Nie do końca teraz pamiętam, jakie są dokładne liczby i ilu piłkarzom wygasają kontrakty. Zrobimy natomiast wszystko, by drużyna była jak najmocniejsza w przyszłym sezonie. Gdy przedłużymy jakieś kontrakty, to na pewno się o tym dowiecie.
O tym, jaki jest obecnie podział obowiązków w sztabie szkoleniowym:
- Również kończą się niebawem kontrakty niektórych członków sztabu szkoleniowego. Rozmawiamy też o tym, co uczynić, aby sztab szkoleniowy był jak najmocniejszy w kolejnym sezonie. Co do obowiązków, to każdy ma tu swój wycinek. Jest trener bramkarzy, Andrzej Krzyształowicz, jest trener do stałych fragmentów, Patrik Persson. Przyszedł do nas też Patryk Czubak, który wprowadził kilka nowych pomysłów. W CV ma on też bycie analitykiem i pomaga nam w kwestiach analitycznych i taktycznych.
O Kamilu Grosickim:
- Grosickiego nie będziemy szczególnie oszczędzać. Gdy będzie gotowy, to z pewnością z niego skorzystamy. Czy od pierwszej minuty, czy z ławki, to zobaczymy. Wczoraj odbył jeszcze niepełny trening, ale dziś trenował z nami już w pełnym wymiarze i spodziewam się, że tak samo będzie jutro. Powinien być więc gotowy na starcie z Jagiellonią.
O sytuacji kadrowej:
- Molnar i Pozo ciągle nie są dostępni. Wszyscy pozostali chyba są gotowi. Dzisiaj trenowało 24 zawodników, więc jeśli o kimś nie zapomniałem, to praktycznie wszyscy są gotowi.
O tym, czy kluczem do wygranej będzie zneutralizowanie Imaza i Pululu:
- Oczywiście ci piłkarze to część ich ofensywy i ich powstrzymanie to jedna z dróg do osiągnięcia dobrego wyniku. Pululu jest bardzo silny, ale też dobry piłkarsko. Ciężka praca przed naszymi środkowymi obrońcami. Imaz lubi szukać miejsca w środku pola, ale też lubi wchodzić w pole karne i zdobywać bramki. To piłkarz o świetnej jakości, bardzo doświadczony. Wyzwaniem będzie powstrzymanie ich, ale to będzie zadanie dla naszych środkowych obrońców i pomocników.
O tym, czy remis w Białymstoku będzie korzystnym wynikiem:
- Generalnie nigdy nie zaczynamy meczu z zamiarem walki o punkt. Oczywiście na koniec meczu w zależności od przebiegu może się okazać, że punkt będzie dobrym rezultatem. Zdajemy sobie sprawę z sytuacji w tabeli. Wiemy, że trzy punkty z pewnością zagwarantują nam grę w Ekstraklasie na kolejny sezon. Punkt też może do tego wystarczyć, chociaż są pewnie scenariusze, które mogłyby sprawić, że tak się nie stanie. Z uwagi na sytuację w tabeli Jagiellonia będzie musiała atakować i być może nam to pomoże i będziemy mogli z tego skorzystać. Podsumowując: w zależności od okoliczności punkt finalnie może być niezłym wynikiem, ale zaczniemy spotkanie z myślą o chęci zdobycia trzech. Nigdy nie powiem piłkarzom przed meczem, że remis będzie dobrym wynikiem.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.