Aktualności

  • Thomas Thomasberg przed meczem z Rakowem

W piątkowe popołudnie odbyła się konferencja prasowa przed meczem 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Rakowem Częstochowa. W spotkaniu z mediami wziął udział trener Thomas Thomasberg. Poniżej możecie zapoznać się z tekstowym zapisem jego wypowiedzi.


O debiutach Aggera i Cuicia:

- Pokazali się dobrze. Jestem szczęśliwy, że mamy do dyspozycji więcej ofensywnych zawodników niż wcześniej. To daje nam opcje w ofensywie. Mieliśmy już wcześniej bardzo dobrą wyjściową jedenastkę, ale oni poszerzają nasze opcje. Cieszę się, że są częścią zespołu.

O tym, czy rozmawiał z Acostą o jego czerwonej kartce:

- Oczywiście rozmawiamy z zawodnikami po meczach. On musi grać trochę agresywnie, biorąc pod uwagę pozycję, na jakiej gra. Nie sądzę, by w jego faulu były jakieś złe intencje. Po prostu był spóźniony i czerwona kartka była zasłużona. Musi jednak pracować nad tym, by w przyszłości do takich sytuacji nie dochodziło. Ogólnie bardzo nam ostatnio pomógł. Dzięki niemu mamy lepszy balans w defensywie i ofensywie. Pomógł nam też zachować czyste konto. Gdy jesteś ciężko pracującym piłkarzem, czasem dostajesz żółte kartki i to dla mnie nie problem. Musi być w tym jednak odpowiedni balans, bo nie możemy sobie pozwalać na to, by kończyć mecz jednego zawodnika mniej, bo to będzie nam przeszkadzało. Musimy minimalizować takie sytuacje.

O tym, czy rozważa posadzenie Grosickiego na ławce rezerwowych:

- Kto mówi, że Kamil irytuje swoimi zachowaniami? Docierają do mnie te opinie, ale nie wiem, skąd pochodzą. Kamil jest naszym kapitanem i zagra w niedzielę z Rakowem. W ostatnich spotkaniach nasza efektywność w ofensywie jest niższa niż byśmy chcieli, ale dobre jest to, że nasza defensywa zachowuje się lepiej. Kamil jest częścią także naszej defensywy. Dwa mecze temu dał asystę do Paula Mukairu. Wiem, że może być lepszy niż to, co prezentuje ostatnio. Nie rozważam jednak posadzenia go na ławce. W niedzielę na pewno zagra.

O Rakowie:

- Myślę, że to ciągle bardzo dobry zespół. Łączą grę w lidze z grą w Europie i pucharze. Nastąpiły w ich zespole po zmianie trenera drobne zmiany. Przeciwko nim musisz bardzo mocno pracować, aby osiągać swoje cele. Zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Czeka nas zatem zacięty mecz. Ostatnio przegrali 3:4 w Poznaniu, ale równie dobrze mogli wygrać ten mecz, bo mieli swoje sytuacje. Widziałem ich wczorajszy mecz w Pucharze Polski. Grali na trudnym boisku, ale pokazali, że są dobrą drużyną. Musieli być może nieco mocniej zapracować na to zwycięstwo, niż mogło im się wydawać, ale ostatecznie poradzili sobie i pokazali, że są silni.

O złej passie meczów w Częstochowie:

- Chcemy wygrać w Częstochowie. Mamy dobrą okazję do tego. Zagramy z dobrym zespołem, ale mamy pewność siebie, dobry balans, strukturę. Będziemy musieli kreować też większą liczbę okazji, kontrolować bardziej mecz, natomiast wierzę, że ostatnie trzy mecze dały nam dobrą bazę i podstawę do tego, żeby wygrać i wrócić do Szczecina z trzema punktami.

O sytuacji zdrowotnej Karola Angielskiego:

- Trenował dzisiaj z drużyną. Czwartek był dla piłkarzy wolny, a dziś trenowaliśmy z powrotem. Karol trenował z nami. Zobaczymy, jaka będzie jego reakcja po treningu, ale oczekuję, że będzie trenował z nami również jutro i pojedzie z drużyną do Częstochowy. 

O tym, kto zastąpi Acostę:

- Brzyski nie zagra na tej pozycji w niedzielę. Mamy kilka opcji, próbowaliśmy ich w treningu. Mamy trzy, cztery opcje. Nie powiem, kto go ostatecznie zastąpi, natomiast ciągle szukamy odpowiedniego piłkarza, który zagra w niedzielę obok Fredrika. Co do Igora: jego ściągnęliśmy tu raczej z myślą o przyszłości. Podoba nam się jak wygląda, ale jeszcze za wcześnie, by myśleć, by był zawodnikiem pierwszej jedenastki.

O tym, czy łatwiej mu się pracuje i czy jest w drużynie większy spokój po trzech wygranych z rzędu:

- Myślę, że to naturalne, że gdy wygrywasz mecze, to nastroje są lepsze. Musimy jednak ten spokój wykorzystać w dobry sposób. Tak, aby zbudować jeszcze większą pewność siebie. Nie uważam, że jesteśmy teraz najlepsi na świecie. Ciągle możemy i musimy być lepsi. We wcześniejszych meczach, które przegrywaliśmy, gra nie wyglądała tak źle, były one na styku. W ostatnich trzech meczach również było na styku, ale byliśmy skuteczniejsi od rywala. Oczywiście łatwiej się idzie do pracy, gdy wszyscy są zadowoleni i uśmiechnięci, ale musimy znaleźć ten spokój, aby dążyć do zwycięstw w kolejnych meczach.

O tym, czy drużyna pracuje z trenerem mentalnym:

- Od kilku miesięcy nie mamy w sztabie osoby pracującej na tym stanowisku. Oczywiście zawsze powinniśmy to rozważać. To też część mojej pracy, aby pracować z zawodnikami w ten sposób. Być może przydałoby się, by pracować z zawodnikami pod tym kątem również w sposób nieco mniej piłkarski. Nie czujemy jednak, by to teraz było potrzebne. Jeśli taka osoba by się pojawiła, to musiałby to być profesjonalista, ale teraz nie zajmuję sobie tym głowy.

O silnych stronach Rakowa:

- To fizyczna drużyna, silna w pojedynkach. My będziemy musieli być mocni w pojedynkach i zbieraniu drugich piłek. Kluczem będzie to, kto będzie potrafił korzystać z przewagi ustawienia. Oni będą grali z wahadłowymi, a my z czwórką w obronie. Kluczem będzie zatem to, kto to wykorzysta na swoją korzyść. Nie będę mówił o szczegółach, ale pracowaliśmy podczas treningów nad tym, jak będziemy mogli ich „ukłuć”. Myślę, że każdy widzi, że mają ofensywnych zawodników, którzy potrafią zranić rywala. Są kompleksowi. Trudno przeciwko nim się kreuje sytuacje. Lech miał ponadto w Poznaniu duże problemy w defensywie przeciwko nim. Jak mówiłem: mają mocny zespół, co pokazują także ich występy w Europie.

O sytuacji w tabeli:

- Zastanawiam się tylko nad tym, jak wygrać kolejny mecz. Nieczęsto pokazuję drużynie tabelę, ale zrobiłem to przed ostatnim meczem z Widzewem, by uświadomić, że jest to dla nas mecz o sześć punktów. Naszym celem jest wygrywanie kolejnych meczów. Oczywiście jesteśmy teraz w lepszej sytuacji w lidze niż jeszcze trzy tygodnie temu.  Nie ma natomiast sensu na ten moment mówić, czy walczymy o utrzymanie czy grę w Europie. To się zmienia z tygodnia na tydzień. Chcemy wygrywać każdy kolejny mecz i na tym się skupiamy. To normalne, że dyskutuje się o takich rzeczach, ale ta liga jest niesamowicie ciasna. To ciekawe, że po 20 meczach wciąż możemy być zamieszani zarówno w walkę o utrzymanie, jak i europejskie puchary.

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Pogoń Szczecin SA
Żródło: własne
Wyświetleń: 3822

Uwaga!

Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.