Aktualności

  • Thomas Thomasberg przed meczem z Zagłębiem

Trener Thomas Thomasberg spotkał się w piątek z dziennikarzami na konferencji prasowej, której tematem był zbliżający się mecz z Zagłębiem Lubin. Co do powiedzenia miał szkoleniowiec Dumy Pomorza?


Sytuacja kadrowa przed spotkaniem z Zagłębiem

Sam wrócił do treningów w tym tygodniu. Będzie gotowy do meczu. Nie ma innych urazów. Poza składem tylko Leo Borges, który będzie pauzował do końca tego roku. Pozostali gotowi do gry. Spodziewamy się, że Leo wróci do nas w styczniu.

Pozycja Zagłębia Lubin i jego mocne strony

Wyglądają bardzo dobrze, 8 punktów w 4 ostatnich meczach, wygrywali z dobrymi rywalami. Ale my patrzymy na siebie i musimy być tak dobrzy jak choćby w ostatnim meczu, gdy mieliśmy sporo akcji, strzałów, ale brakowało skuteczności i trochę szczęścia. Musimy być w tych elementach ofensywnych jeszcze trochę lepsi, by punktować. Obserwujemy najbliższego przeciwnika, wiemy, że nie mają dużo piłki przy nodze. Raczej kontrują, grają na Leonardo Rochę. Musimy uważać na ich kontry i stałe fragmenty gry. Będziemy na to gotowi. Mamy też pomysły na nasz atak, nasze tempo gry. Utrudnimy im maksymalnie zadanie.

Wnioski po meczu z Jagiellonią

Przez ostatnie dwa tygodnie nie było uśmiechów. Chorowałem po tych porażkach, ale jestem pozytywnym człowiekiem i szukałem poprawy, tego, co dobre. Mieliśmy przewagę, dużo szans, czerpałem radość z naszej gry, ale cierpiałem po marnowanych okazjach. Pracujemy każdego dnia, by ta skuteczność była lepsza. Jestem pewny, że po takiej grze będziemy wygrywać mecze, że ta skuteczność w końcu dopisze. Ale pamiętamy też, że musi być lepsza koncentracja przy kontrach przeciwnika, bo ostatnio straciliśmy tak dwa gole. Mamy jeszcze sporo rezerw do wykorzystania. Jestem ambitny i wiem, że takie porażki mogą wpłynąć na końcowy wynik. Ja wierzę, że tzw. Thomas time wróci. Indywidualne pretensje miałem do zawodników i o tym z nimi rozmawiałem. Nie będę tego publicznie wyjaśniał. Pierwszy tydzień ostatniej przerwy był specyficzny, więcej odpoczynku. W drugim praca pod mecz. W czwartek kadrowicze trenowali indywidualnie, a od piątku już trenowaliśmy wszyscy razem. Praca nad atakiem, budową akcji, wchodzeniem w pole karne przeciwnika, ale i nad naszą obroną.

Jak trener zachęciłby kibiców do przyjścia na stadion?

Tęskniliśmy za świetną atmosferą na naszym stadionie. Liczymy na nich, na wsparcie i chcemy wspólnie celebrować zwycięstwa. Nawet jak nie będzie kompletu to obyśmy doczekali się gorącej atmosfery, takiej jak zazwyczaj na naszym stadionie.

Kto poza Rochą?

To mocny punkt drużyny, ale jako zespół bardzo dobrze funkcjonują. Napastnik zdobywa bramki, ale i buduje akcje. Dobrze bronią, współpracują w defensywie. Znajdziemy luki w niej. Mają szybkich zawodników, znamy ich.

Co poza skutecznością do poprawy?

Były elementy, które są do poprawy. Szczególnie w obronie - lepsza obrona, reakcja, silniejsza presja. Szczególnie nie podobała mi się ta druga bramka. Nie powinno być tej kontry. To było irytujące. W defensywie musimy być lepsi, ale nie zawsze uda się wszystko wybronić. Poziom gry ofensywnej - musimy zachować, ale z lepszą skutecznością, to nawet jak jedną bramkę stracimy, to wygramy mecz. Poprzednio pracowałem w Mitdjylland tam dużo pracuje się z danymi, a nie z twarzami zawodników, ich emocjami. Tam dane nam mówiły, że np. skuteczność Messiego czy Ronaldo nie jest lepsza od piłkarzy z ekstraklasy, ale o ilość kreowanych szans. My kreujemy te szanse i to jest najważniejsze.

Miejsce w tabeli niepokoi fanów

Mam nadzieję, że kibice w nas wierzą. Ja ostatnio widziałem zespół, który potrafi kreować i będzie strzelał. Wcześniejsze mecze wygrywaliśmy trochę szczęśliwie, w końcówkach. A ostatnio inaczej to wyglądało, lepiej, ale bez punktów. Ufamy sobie, wierzymy w swoje umiejętności i tę pozycję wkrótce poprawimy. Na razie koncentruję się na 3 punktach w poniedziałek, a o celach dla zespołu na koniec sezonu mniej liczę. Liga jest specyficzna, my szacunek mamy do wszystkich zespołów. Jak wygrasz 3 mecze jesteś blisko podium, a jak przegrasz to myślisz o utrzymaniu. My teraz chcemy zacząć punktować. Chcemy wygrać wszystkie spotkania, które pozostały nam w tym roku. Dobrego kopa da nam te poniedziałkowe zwycięstwo. Jestem walczakiem, zawsze chcę wygrywać i taką grę mogę obiecać. Nie interesuje mnie tylko walka o utrzymanie. Moja kadencja to ma być spełnienie marzeń kibiców i klubu, by drużyna coś wygrała.

Benjamin Mendy w "11"?

Poczekamy - zobaczymy. Ostatnio leczył przeziębienie i nie wiem, czy będzie gotowy na mecz. Ma konkurentów i podobnie jest na innych pozycjach.

Co decyduje o wyborze zawodników do "11"?

Wszystkie decyzje kadrowe są oparte na obserwacji zawodników w treningach. Dużo o tym rozmawiamy w składzie. Ja wystawiam skład, by wygrywać mecz. Uważam też, że i na ławce musimy mieć dobrych graczy, bo oni też wchodząc na boisko mogą nam pomóc w wygrywaniu.

Mobilizacja duża?

Dobra sprawa, że mamy wielu graczy do dyspozycji. Energia i siła jest widoczna. Wiemy, co przed nami, ale pełna koncentracja na Zagłębiu. Jeszcze myślimy o składzie, bo wiemy, że przed nami intensywny okres gry.

Dania na mundialu?

Tak, ale nie jestem tego taki pewny. Szanse Polski podobne, a może nawet trochę większe.

Praca z kadrą Danii po sukcesie w Pogoni?

Taki scenariusz byłby ok. Ale kandydatów pewnie byłoby dużo do tej funkcji. Nie spodziewałem się tego, ale w poprzednim tygodniu oglądałem mecz polskiej młodzieżówki, cieszyłem się z bramek. Może w przyszłości zostanę selekcjonerem reprezentacji Polski. W Pogoni jestem szczęśliwy, to dobry okres, podoba mi się ta praca.

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: własne
Wyświetleń: 6808

Uwaga!

Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.