Do gry w obronie Pogoni Szczecin w ostatnich tygodniach mieliśmy sporo zastrzeżeń. Teraz trener Thomas Thomasberg ma jeszcze większy problem, bo wypadają mu w tej formacji kolejni piłkarze.
W meczu z Legią o defensywie stanowili Leo Borges, Benjamin Mendy, Dimitrios Keramitsis i Danijel Loncar. Wypadło słabo, bo Pogoń straciła dwie bramki, a do tego z tej czwórki wypada dwóch graczy - Mendy przez uraz i Keramirsis przez kartki. Poza zespołem będzie też rezerwowy ostatnio Leonardo Koutris, bo też musi pauzować za nadmierną ilość żółtych kartek.
Poza kadrą w ostatnim spotkaniu byli Linus Wahlqvist i Hussein Ali, czyli nominalni prawi obrońcy. Występ pierwszego jest wykluczony, przechodzi długotrwałą rehabilitację, a drugi nabawił się urazu przed spotkaniem z Legią i w tygodniu pracował tylko indywidualnie. Przy jego nazwisku jest wciąż spory znak zapytania.
Na środek obrony do gry wrócić powinien Attila Szalai, który w ostatnich dniach trenował już w pełnym zakresie z drużyną i jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, to powinien znaleźć się w wyjściowej jedenastce.
Trener Thomasberg będzie miał jednak i tak spory problem z zestawieniem linii obrony. Jeśli do gry nie wróci Hussein Ali, to kto może zagrać na prawej stronie obrony? W przeszłości lukę tam zdarzało się wypełniać Fredrikowi Ulvestadowi, ale przesunięcie go to kolejna dziura do łatania w środku pola.
Zadanie przed trenerem nie jest łatwe. Jak Wy dziś zestawilibyście defensywę Portowców na mecz w Gliwicach?
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.