Po bardzo słabej pierwszej połowie i dwóch straconych bramkach, Portowcom udało się złapać kontakt po golu Cuicia. Kilka minut przed końcem meczu wyrównał Agger, ale ostatni głos należał w tym meczu do Jagiellonii...
Pierwszy raz w polu karnym Pogoni zakotłowało się po rzucie wolnym w 6. minucie. Nasi obrońcy ostatecznie nie dali się zaskoczyć sprytnemu rozegraniu tego stałego fragmentu gry. W 11 minucie spotkania szczęścia już nie mieliśmy. Wahlqvist stracił piłkę na własnej połowie, a następnie Szmyt posadził na ziemi Ulvestada i technicznym strzałem wpakował piłkę do siatki Cojocaru. W 15. minucie powinno być 2:0 po błędzie Borgesa, ale Imaz w dobrej sytuacji nie trafił czystko w piłkę i Cojocaru złapał piłkę. W odpowiedzi najpierw w obrońcę trafił Mukairu, a po sekundzie niecelny strzał oddał Borges. W 25. minucie spotkania strzału ze skraju pola karnego spróbował Czapliński, ale uderzył zbyt mocno i piłka przeszła nad poprzeczką. Cztery minuty później gola powinien strzelić Imaz, ale trafił prosto w Cojocaru będąc w świetnej sytuacji. Chwilę później Cojocaru nie miał już nic do powiedzenia przy świetnej akcji rywali. Wojtuszek zagrał w pole karne do Pozo, a ten świetnie obsłużył Pululu, który z metra wpakował piłkę do bramki. Jagiellonia miała w tym meczu dużo więcej jakości ofensywnej i tworzyła kolejne sytuacje. Gdy wydawało się, że kolejne gole dla gospodatzy są kwestią czasu, Cuić oderał piłkę Vitalowi i w sytuacji sam na sam nie dał szans Abramowiczowi.
Drugą część meczu ponownie zaczęliśmy od ataków Jagiellonii. Pozo w 49. minucie uderzał na bramkę Cojocaru, ale nią nie trafił. Po zmianie stron tempo gry po stronie gospodarzy nie było już tak szalone jak przed przerwą. Jaga cały czas prezentowała więcej jakości piłkarskiej, ale nie było jej już tak łatwo o sytuacje strzeleckie. Łatwiej o sytuacje nie było też Pogoni. W 74. minucie dobrą akcję przeprowadził Ława, ale jego strzał przeszedł niewiele nad bramką. Chwilę później celny strzał na bramkę Jagiellonii oddał rezerwowy w tym meczu Grosicki, ale Abramowicz złapał futbolówkę. Niewiele na to wskazywało, ale w 83. minucie spotkania Portowcom udało się doprowadzić do wyrównania. Agger znalazł się z piłką w polu karnym i władował ją do siatki. Jagiellonii taki wynik w niesmak i próbowała zdobyć gola na wagę trzech punktów i się to jej udało. Najpierw Cojocaru odbił strzał Bazdara, ale przy główce Vitala po złym piąstkowaniu ze swojej strony był już bezradny.
32. kolejka PKO BP Ekstraklasy
Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin 3:2 (2:1)
1:0 Szmyt 11'
2:0 Pululu 32'
2:1 Cuić 44'
2:2 Agger 83'
3:2 Vital 90'
Jagiellonia Białystok: S. Abramowicz – Kobayashi, Montóia, Vital, Wojtuszek – Lozano (82' Flach), Roamanczuk, A. Pozo (90' Konstantopulos), Szmyt (77' Jóźwiak), Pululu (82' Bazdar) – Imaz (77' Leiva)
Pogoń Szczecin: Cojocaru – Lončar (79' Ali), Wahlqvist (65' Keramitsis), Borges (65' Koutris), Szalai – Agger, Ulvestad, Acosta (65' Grosicki), Czapliński (46' Ława) – Cuić, Mukairu
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.