Linus Wahlqvist pamięta doskonale dwa ostatnie finały Pucharu Polski i odpadnięcie z Widzewem w 1/8 rozgrywek jest dla niego bardzo bolesne.
- Wiele rzeczy jest w głowie po tym meczu. Frustracja, złość i pustka. Bardzo trudny wieczór. Dużo tych emocji siedzi w nas. Wiadomo ile ten Puchar Polski znaczy dla nas, zwłaszcza dla zawodników, którzy pamiętają w tej szatni ostatnie dwa lata. Także dla fanów i naszego miasta. Nie byliśmy wystarczająco mocni i czujemy duży zawód - mówił po meczu prawy obrońca Pogoni. - Pierwsza połowa była zbyt wolna, zbyt pasywna, zbyt statyczna. Próbowaliśmy po przerwie, ale to było za mało. Wiemy po ostatnich meczach, że musimy dawać więcej z siebie, żeby osiągać wyniki. Więcej niż 100%, bo 100% to za mało.
Widzew strzelił Pogoni jedną bramkę przed przerwą, a w końcówce spotkania mógł strzelić kolejne.
- Widzew niczym nas nie zaskoczył. Znamy tę drużynę z ligi, w ostatnich dniach mieliśmy też analizy wideo. Nie pokazaliśmy wystarczająco dużo na boisku - opowiada dalej Wahlqvist. - Dziś czujemy się bardzo źle, ale nie możemy siedzieć i rozpamiętywać tego, co się wydarzyło. W sobotę czeka nas kolejne wyzwanie.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.