Drużyna Jacka Zielińskiego złapała w ostatniej kolejce oddech i wygrała na własnym stadionie. W poniedziałek Korona zmierzy się z Pogonią Szczecin. Co do powiedzenia przed tym spotkaniem ma trener drużyny z Kielc?
– Wreszcie przerwaliśmy negatywną serię u siebie, która nam ciążyła. To nie było łatwe ani przyjemne. Ale mamy to za sobą i myślę, że to też chłopakom pomoże. Zespół dobrze wyglądał w tym tygodniu, więc pełni nadziei i optymizmu jedziemy na mecz z bardzo trudnym przeciwnikiem, zwłaszcza u siebie.
– Pogoń to dobry zespół, który zasługuje na wyższe miejsce w tabeli. Nie podchodzimy do tego w ten sposób, że im nie idzie, bo to jest złudne. My patrzymy na siebie, mamy plan na Pogoń i pozostaje nam go zrealizować.
– Kamil Grosicki nie grał w ostatnim meczu. To postać wiodąca, charyzmatyczna, legenda Pogoni. Ale my będziemy przygotowani na grę Pogoni i z Kamilem, i bez niego.
– Jest w Pogoni kilka indywidualności, ale to bardziej zespołowość. To zespół kompaktowy. Trener Thomasberg dobrze to wszystko układa i ja patrzę na Pogoń bardziej pod kątem zespołowości.
– Korona Kielce jedzie do Szczecina powalczyć o trzy punkty. U nas też są duże oczekiwania. W piłce nożnej presja jest czymś, co wszystko nakręca. To zajawka, która pobudza i zmusza do tego, żeby być lepszym. Kto się dobrze czuje z presją i ją wytrzymuje, ten jest bardzo silny.
– Chcemy zobaczyć Koronę powtarzalną. Taką, która gra cierpliwie, kompaktowo i jest skuteczna. Ale nie porównujemy tego meczu do innych. Musimy się wznieść na swoje wyżyny.
– Prawda zawsze leży pośrodku. Patrząc na stan boisk w ostatnich meczach, trudno powiedzieć, które zespoły zbliżyły się do swojego ofensywnego stylu. Natomiast pragmatyzm to też reakcja na sytuację w tabeli. Każdy dba o jeden punkt, o jedną bramkę, bo sytuacja w tabeli przy dwóch, trzech porażkach z rzędu może zrobić się nieciekawa. W związku z tym pragmatyzm w poczynaniach wielu klubów zaczyna wychodzić.
– Chciałbym, żeby było więcej piłki w piłce. Stan boisk odbijał się na zdrowiu zawodników i nie pozwalał niektórym z nich pokazać pełni swoich umiejętności. Czy będzie więcej piłki w piłce? Ja bym chciał, żeby było więcej punktu w punkcie. I na tym zakończę.
– Mam szeroki wybór, ale i przez to ból głowy, bo kogoś trzeba zostawić poza kadrą meczową. Ale nie ukrywam, że sytuacja jest dobra. Można inaczej podchodzić do pewnych rzeczy i niekoniecznie szukać zawodnikom innych miejsc na boisku, więc sytuacja rzeczywiście jest komfortowa.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.