Rok temu w okresie Świąt Bożego Narodzenia Alex Haditaghi próbował przejąć Pogoń Szczecin. Za pierwszym, gorącym podejściem - mu się to nie udało, za drugim - tak, bo był jedyną deską ratunku.
Alex Haditaghi przejął Pogoń w marcu 2025 r. Wcześniej próbował ją odkupić od Jarosława Mroczka, ale po świątecznych wizytach w Szczecinie, rozmowach i dużej ilości oświadczeń w mediach społecznościowych - negocjacje zakończyły się dla niego źle. Pogoń została przejęta przez tajemniczą grupę inwestorów z Anglii, Portugalii, a na czele jej był Nilo Effori. Brazylijski prawnik rządził jednak krótko, bo nie miał pieniędzy, a inwestorzy wycofali się z biznesu. Do gry wrócił Alex Haditaghi i od niego odkupił akcje Pogoni Szczecin.
Jaki jest nowy szef klubu? Cały czas trwa etap poznawania. Wciąż najbardziej znany jest z aktywności w mediach społecznościowych. Zabiera głos w sprawach klubu, ale też światowej polityki. Nie boi się otwierać kolejnych sporów, reagować na nieprzychylne opinie, walczyć z mediami, ale zarazem piętnuje wojennych agresorów na całym świecie.
W takim też duchu są świąteczne życzenia Alexa Haditaghiego.
"W tym roku przyjazd do Polski był dla mnie naprawdę wyjątkową podróżą. Dał mi szansę na odkrycie pięknego kraju, dumnego narodu i kultury pełnej godności, pasji i serca. Przede wszystkim pozwolił mi poznać niesamowitych ludzi. Poznałem nowych przyjaciół, silnych rywali i ciężko pracujących mężczyzn i kobiety, których uczciwość, życzliwość, pasja i wytrwałość odcisnęły na mnie trwałe piętno.
Uderzyło mnie również to, jak głęboko wiara chrześcijańska, wartości rodzinne i polskie tradycje stanowią integralną część codziennego życia w Polsce. Te wartości to nie tylko słowa. Są przeżywane na co dzień. Zbliżają przyjaciół i rodziny, spajają miasta i miasteczka oraz dają siłę i pokorę zarówno w chwilach radosnych, jak i trudnych. Boże Narodzenie to święty i uroczysty okres. To czas, by zwolnić tempo, spotkać się z rodziną i przyjaciółmi oraz otworzyć serca. Przypomina nam, że najważniejsze w życiu nie są rzeczy materialne, ale te bezcenne, których nie da się kupić. Przypomina nam o prawdziwym znaczeniu tego świętego święta i czasu. Wiara. Pokora. Przebaczenie. Miłość. To historia nadziei w Jezusie Chrystusie, o świetle zwyciężającym ciemność i o pokoju, który zaczyna się w nas i którym powinniśmy się dzielić z innymi, a także o prawdziwym celu życia.
To dla mnie zaszczyt i zaszczyt poznać tak wielu wspaniałych i życzliwych ludzi w tym niesamowitym kraju. Chciałbym życzyć wszystkim Polakom, ze Szczecina i z całej Polski (w tym z Krakowa), a także moim chrześcijańskim przyjaciołom na całym świecie, wesołych świąt Bożego Narodzenia i radosnych świąt Bożego Narodzenia. Niech ten święty czas przyniesie Boże błogosławieństwo Waszym domom, zdrowie, szczęście i pomyślność Wam i wszystkim Waszym bliskim oraz siłę Waszej pięknej wiary. Niech radość Bożego Narodzenia towarzyszy Wam w Nowym Roku, a przesłanie Chrystusa o współczuciu, Bogu, świetle i nadziei niech prowadzi nas razem naprzód".
Oczywiście pstryczek do Krakowa skierowany jest do działaczy Cracovii. Przy okazji jesiennego meczu w Szczecine - doszło do internetowych ciosów z obu stron. Po paru dniach sprawa się wyciszyła.
Dodajmy, że Alex Haditaghi jest w zasadzie jedynym sportowym prezesem klubów z Pomorza Zach., który jest tak aktywny w mediach społecznościowych.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.