- Jestem bardzo zadowolony z tego ruchu, bo przedstawiono mi bardzo fajny i duży projekt w którym chcę brać udział. Chcę być ważną postacią w tym klubie - mówi Karol Angielski w rozmowie z Dominikiem Markiewiczem.
Wczoraj podpisałeś umowę z Pogonią, a dziś Twoi nowi koledzy rozegrali pierwszą grę kontrolną. Nie uczestniczyłeś w niej, ale przyglądałeś się, a następnie odbyłeś zajęcia z piłkarzami wracającymi do zdrowia. Ta absencja to chyba jednak nic wielkiego?
- Tak, już wczoraj po podpisaniu umowy trenowałem indywidualnie. Takie było założenie, że nie będę występował w tym meczu, bo to krótki czas od dołączenia do klubu. Muszę poznać zespół, sztab i całą klubową otoczkę. Na obozie będę pracował już z drużyną na sto procent i mam nadzieję, że dostanę swoje minuty w sparingach i że się dobrze wprowadzę do zespołu.
Podpisałeś umowę z Pogonią, ale z Twoim nazwiskiem w mediach łączono też inne kluby. Były rozmowy z Wisłą Płock i faktycznie było blisko?
- Nikt z Płocka się ze mną nie kontaktował i myślę, że można powiedzieć, że była to taka "kaczka dziennikarska".
Kiedy nastąpił pierwszy kontakt z Pogonią?
- Bardzo szybko się dogadaliśmy. Zdarzyło się tak, że bardzo chciałem wrócić do Polski. Żona mocno na to nalegała, bo mamy małe dzieci i chcemy im pomóc w rozwoju. Pogoń w tym czasie się do mnie odezwała, bardzo szybko znaleźliśmy wspólny język. Jestem bardzo zadowolony z tego ruchu, bo przedstawiono mi bardzo fajny i duży projekt w którym chcę brać udział. Chcę być ważną postacią w tym klubie.
Przeciwko Pogoni grałeś kilkukrotnie, ale nigdy jej gola nie strzeliłeś...
- To prawda, zawsze gdy grałem przeciwko Pogoni to były to ciężkie mecze. Bardzo wymagające spotkania i często z wysokim wynikiem dla Pogoni. Teraz gram dla tego klubu i bardzo będę chciał pomóc drużynie strzelając gole i asystując.
Wyjeżdżałeś z Polski jako wicelider klasyfikacji strzelców. Może w barwach Pogoni powalczysz o koronę?
- To są takie marzenia. Cel klubowy i drużynowy jest ważniejszy. Co do tematów indywidualnych, one mogą tylko pomóc drużynie. Jeśli się to połączy to można mierzyć w wysoki wynik.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.