- Bardzo mocno pracowaliśmy od względem organizacji w defensywie i bronienia, a także stałych fragmentów gry. Bardzo dużo nad tym pracowaliśmy - mówi Kamil Grosicki na kilka dni przed pierwszym oficjalnym meczem w 2026 roku.
Nowy tunel prowadzący na boisko robi wrażenie. Teraz chyba nie będzie trzeba przed meczem motywować kolegów, bo zrobią to ściany, prawda?
- Korzystając z tego pierwszego kontaktu z mediami, na wstępie chciałbym życzyć Wam wszystkim i naszym kibicom wszelkiej pomyślności w tym roku, sukcesów zawodowych i sportowych. Tunel robi wrażenie. Od kilku lat mamy piękny stadion, ale w środku czegoś tu brakowało. Robi ogromne wrażenie na wszystkich piłkarzach i pracownikach klubu. Zawsze się powtarza, że w tunelu jest ten ostatni moment na złapanie stuprocentowej koncentracji. Tu rozgrywasz ten mecz w głowie, a na boisku już na swoich zasadach. Drużyny, które tu przyjadą już na wejściu będą wiedzieć gdzie są i jak to się mówi po piłkarsku "nogi im będą drżeć" <śmiech>.
Wiele jest tu nawiązań do klubu, jego barw i historii miasta...
- Tak, piękne kolory, światła, to wszystko jest fajnie skomponowane. Widać to na zdjęciach. Widać Szczecin i to z czego miasto jest znane. Duże podziękowanie dla wszystkich, którzy włożyli w to tak wiele pracy. Kibice wspierali projekt i głosowali. Stadion mamy piękny, mamy odświeżoną szatnię i wszystko mamy jako piłkarze przygotowane do nowej rundy.
Przed Wami na początek jednak wyjazd. Mecz z Motorem.
- Wszyscy wiemy jak wygląda tabela. Wygrasz dwa mecze i doskakujesz do górnej części tabeli. Tak samo trzeba patrzeć na to, co się dzieje z tyłu. Jedziemy na bardzo ciężki teren, bo Motor u siebie jest bardzo dobrym zespołem. To inauguracja rundy i nie wiemy po prawdzie czego spodziewać się po sobie, ani po przeciwniku. Mecz będzie w jakimś sensie badającym. Pod względem fizycznym jesteśmy przygotowani i od początku musimy walczyć o punkty. Pamiętam jak dobrze zaczęliśmy wiosnę rok temu i z miejsca poszliśmy do góry. Marzy mi się, aby powtórzyć ten start.
Za Tobą zima w której negocjowałeś nowy kontrakt. Teraz już jest spokój i możesz skupić się na prowadzeniu zespołu do zwycięstw?
- Był to dla nas ciężki okres. Taka jest piłka nożna. Poza tym, że to sport, to jest też biznes. Kontrakt mamy podpisany i dla mnie najważniejsze jest to, że nawet jak mam w sobie negatywną złość, to muszę ją wyrzucić na boisku, bo ono daje mi największe szczęście. Tam o wszystkim zapominam. Chcę aby drużyna grała jak najlepiej. Jako kapitan, póki będę miał energię, będę dawał naszym kibicom dużo radości.
Czym różnił się ten okres przygotowawczy od poprzednich?
- Bardzo mocno pracowaliśmy od względem organizacji w defensywie i bronienia, a także stałych fragmentów gry. Bardzo dużo nad tym pracowaliśmy. Wydaje mi się, że przygotowania były lżejsze niż miało to miejsce w ostatnich latach. Zagraliśmy też jeden sparing mniej przez warunki atmosferyczne. Wiemy, że musimy pracować nad defensywą. To było takim najważniejszym elementem i stałe fragmenty gry. Pokazała to poprzednia runda, że jesteśmy w tym mocni. To nie tylko dośrodkowanie, ale też zebranie drugiej piłki.
Jakie cele ustaliliście sobie na nadchodzącą rundę?
- Szczerze powiem, że tu trzeba skupiać się na kolejnym meczu. Każdy mecz będzie nas pchał albo w jedną, albo w drugą stronę. Pierwsze 4 lub pięć meczów wskażą w którą stronę idziemy.
Jesienią często mówiłeś po meczach, że większa ilość piłkarzy musi brać odpowiedzialność za zespół. Czujesz po tym okresie przygotowawczym, że to może się zmienić?
- Jestem z Polski, jestem kapitanem i często to ze mną jest Wam łatwiej rozmawiać niż z innymi kolegami. Każdy musi być liderem na boisku i ciągnąć ten zespół. Wierzę, że każdy zawodnik, zaczynając od siebie, pokaże w tej rundzie lepszą formę, bo chodzi o dobro drużyny. Nasi piłkarze mają umiejętności, ja to wiem, bo widzę ich na treningach. Nie wszyscy jednak pokazali pełnię swoich możliwości w meczach. Wierzę, że dużo dobrego pokażemy w tej rundzie.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.