Kellyn Acosta udzielił wywiadu amerykańskiemu portalowi RG.org. Pomocnik Pogoni opowiedział o trudnym końcu przygody z Chicago Fire, o tym, dlaczego wybrał Szczecin, i o tym, co chce pokazać kibicom Portowców.
Z kapitana na ławkę
Acosta zaczynał sezon 2025 w MLS jako kapitan Chicago Fire, a skończył go jako rezerwowy. W pięciu ostatnich meczach sezonu zagrał łącznie cztery minuty. Jak przyznaje, jego pozycja w zespole Gregga Berhaltera słabła z miesiąca na miesiąc.
- Wszedłem w sezon po dobrym okresie przygotowawczym i byłem zdrowy. Cieszyłem się na ponowną współpracę z trenerem Berhalterem. Byłem kapitanem, zagrałem w pierwszych meczach, ale potem doznałem kontuzji. Po powrocie próbowałem złapać rytm, jednak gdzieś w marcu, kwietniu, maju poczułem, że jestem odsuwany na bok. Złożyło się na to wiele czynników - powiedział Acosta.
- Drużyna robiła postępy, a ja patrzyłem z boku. Trudno było mi chodzić na treningi, bo często nie trenowałem na swojej pozycji, a do tego nie grałem w meczach. Z każdym miesiącem było gorzej. To była dla mnie prawdziwa lekcja. W piłce takie rzeczy się niestety zdarzają. Może dobrze, że mam teraz szansę na reset. Trzeba się dostosować i iść naprzód - dodał.
W barwach Fire rozegrał 53 mecze, strzelił trzy gole i zaliczył dwie asysty.
Kariera w MLS i mundial w Katarze
Acosta, urodzony 24 lipca 1995 roku w Plano w Teksasie, jest wychowankiem FC Dallas. W 2016 roku zdobył z tym klubem Supporters' Shield i US Open Cup. Później grał w Colorado Rapids, a w 2022 roku przeszedł do Los Angeles FC. W LAFC w jednym sezonie wywalczył Supporters' Shield i MLS Cup. Pojechał też z reprezentacją USA na mistrzostwa świata w Katarze i według RG był pierwszym Amerykaninem azjatyckiego pochodzenia, który zagrał na mundialu. Do Chicago Fire trafił w lutym 2024 roku.
W wywiadzie mówił też o ojcostwie. Jego syn Emerson urodził się, gdy Acosta grał w Kolorado.
- Patrzysz na świat inaczej, gdy masz małego człowieka, który na ciebie patrzy. Bycie rodzicem to najlepsza praca, o jakiej można marzyć. Teraz on jest na pierwszym miejscu we wszystkim, co robię. Wiem, że kocha mnie nie tylko jako piłkarza. Chce po prostu, żebym był przy nim i był z niego dumny - i vice versa - mówił.
Nowy rozdział w Szczecinie
Pogoń podpisała z Acostą 18-miesięczny kontrakt 16 stycznia 2026 roku. Od początku jest w Szczecinie zawodnikiem uniwersalnym: grał jako defensywny pomocnik, prawy obrońca i prawy skrzydłowy. W obecnym sezonie wyszedł w pierwszym składzie w pięciu z dziewięciu meczów ligowych. Ma już na koncie gola i asystę, czyli tyle samo, co w całej poprzedniej rundzie.
Czego kibice mają się po nim spodziewać
- Bariera językowa trochę przeszkadza i nie mogę komunikować się tak swobodnie jak w MLS. Chcę jednak godnie reprezentować klub i znajdować czas dla ludzi. Kiedy kibice mnie zobaczą, mają wiedzieć, że nawet jeśli to nie był mój najlepszy mecz, to dałem z siebie wszystko dla herbu - podkreślił Acosta.
- Chcę być postrzegany jako zawodnik z mentalnością zwycięzcy, który kocha wygrywać i zrobi wszystko, żeby wygrać. Tak było przez całą moją karierę i tak chcę grać dalej. Chcę, żeby w Pogoni ludzie byli dumni, i chcę to pokazywać w każdym meczu - zakończył.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (1)
marek9636