- Jestem jednak bardzo podekscytowany możliwością gry w tym zespole i współpracy z nowym szkoleniowcem. Patrzę w przyszłość z dużym optymizmem - mówi Jean-Pierre Nsame w rozmowie z Dominikiem Markiewiczem.
Masz za sobą pierwszy nieoficjalny występ w barwach Pogoni Szczecin. Jakie to uczucie w końcu wybiec na boisko?
- Bardzo czekałem na ten moment. Nie mogłem zacząć wcześniej z powodu pewnych kwestii administracyjnych, więc cieszę się, że te formalności są już za mną. Na boisku czułem się bardzo dobrze. Mamy nowego trenera i wdrażamy nowy model gry, więc wszyscy musimy zrozumieć, czego dokładnie od nas oczekuje. Te 45 minut było dla mnie bardzo cenne i cieszę się, że mogłem poczuć rytm meczowy.
W pierwszym meczu ligowym zmierzycie się z Legią Warszawa. Czy to spotkanie ma dla Ciebie szczególne znaczenie?
- To będzie świetny sprawdzian, tym bardziej że gramy u siebie. Chcę jednak podkreślić, że to nie będzie mecz „Legia przeciwko mnie” czy odwrotnie. Między mną a Legią nie ma żadnej złej krwi. Wciąż darzę ten klub dużym szacunkiem i mam świetne relacje z tamtejszymi zawodnikami. Rozmawiamy niemal codziennie, pytamy się nawzajem o samopoczucie. Oni również dopytywali, jak odnajduję się w nowym klubie. Wynik tego konkretnego spotkania nie jest najważniejszy, bo przed nami długi sezon, liczący ponad 40 meczów. Dobrze jest jednak zacząć od starcia z tak silnym rywalem.
W trakcie tych 45 minut na boisku miałeś kilka dobrych okazji do zdobycia bramki. Jak oceniasz swoją współpracę z nowymi kolegami?
- Pole karne to moje naturalne środowisko, tam zawsze szukam wolnej przestrzeni. W tym pierwszym meczu najważniejsze było dla mnie wyczucie piłki i poznanie kolegów z drużyny. Chciałem, żeby oni również zobaczyli, jak poruszam się w „szesnastce”, aby wiedzieli, jak i gdzie mi dogrywać. Cieszę się z tego pierwszego występu, a teraz ciężko pracuję, aby być w pełni gotowym na start rozgrywek.
Kibice zastanawiają się, dlaczego wybrałeś właśnie Pogoń. Co przeważyło o Twojej decyzji?
- W życiu kieruję się prostą zasadą: idę tam, gdzie ludzie naprawdę mnie chcą. Pogoń wykazała ogromną determinację i motywację, by mnie pozyskać. Odbyłem bardzo konkretne i owocne rozmowy z zarządem oraz prezesem. Dodatkowo, grałem na stadionie w Szczecinie dwukrotnie jako zawodnik drużyny przeciwnej i za każdym razem towarzyszyły mi tam niesamowite odczucia. Atmosfera, murawa, stadion i ta energia bijąca z trybun – to wszystko zapadło mi w pamięć. Szczerze mówiąc, bardzo podobają mi się też barwy klubu. Kiedy zadzwonili, od razu stali się dla mnie priorytetem, bo poczułem, jak bardzo im zależy na tym transferze.
Jak oceniasz swoje pierwsze dni w treningu z drużyną?
- Mój pierwszy tydzień tutaj był nieco specyficzny, ponieważ nie mogłem trenować normalnie z pełnym obciążeniem. Przechodziłem testy i badania medyczne, biegałem indywidualnie, a z piłką pracowałem tylko okazjonalnie. Do regularnych treningów z zespołem dołączyłem dopiero trzy dni temu. Z tego powodu trener zdecydował, żebym w dzisiejszym meczu zagrał tylko 45 minut – nie chciał mnie zbytnio forsować po tak krótkim okresie przygotowań. Jestem jednak bardzo podekscytowany możliwością gry w tym zespole i współpracy z nowym szkoleniowcem. Patrzę w przyszłość z dużym optymizmem.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (8)
krokodylbambi
Atmofrag
Wojtas013
rusnak
MENTOR
Misiek1948
Alchemik
Krajan from Lund