Właśnie zakończyła się pierwsza tegoroczna kolejka PKO BP Ekstraklasy. Na inaugurację rundy wiosennej Portowcy przegrali w Lublinie z Motorem 1:2. Oprócz tego w Derbach Górnego Śląska Górnik pokonał 2:1 Piasta i nadal plasuje się na pozycji wicelidera.
Zagłębie Lubin 0 - 2 GKS Katowice (30.01, godz. 18:00)
Inaugurującym rundę wiosenną spotkaniem był pojedynek w Lubinie, gdzie Zagłębie podejmowało GieKSę. Już w 2. minucie Nowak świetnie przedarł się w pole karne Miedziowych i płaskim strzałem otworzył wynik meczu. W odpowiedzi Kosidis główkował i nieznacznie się pomylił. Potem Kowalczyk przymierzył z dystansu, ale Burić był na posterunku. W 52. minucie Jędrych popisał się celną główką i podwyższył prowadzenie przyjezdnych. GKS wydostał się ze strefy spadkowej, zaś Zagłębie przegrało pierwsze spotkanie na własnym obiekcie.
Radomiak Radom - Arka Gdynia (30.01, godz. 20:30) PRZEŁOŻONE
Spotkanie w Radomiu nie zostało rozegrane z powodu awarii prądu na stadionie. Nowa data meczu zostanie podana w najbliższym czasie.
Górnik Zabrze 2 - 1 Piast Gliwice (31.01, godz. 14:45)
Sobotnie granie rozpoczynały Derby Górnego Śląska, w których Górnik mierzył się przed własną publicznością z Piastem. Najpierw uderzenie Chłania świetnie odbił Plach. Chwilę później Janicki trafił, ale był na wyraźnym ofsajdzie i gol nie został uznany. W 25. minucie Boisgard celnie główkował i to goście wyszli na prowadzenie. Kwadrans potem Janża dopadł do piłki w polu karnym i płaskim strzałem wyrównał. W 50. minucie Kubicki znakomicie obsłużył Chłania, który wpisał się na listę strzelców. Na koniec Jorge Felix główkował, a futbolówka zatrzymała się na poprzeczce. Trójkolorowi mogli świętować derbowe zwycięstwo.
Widzew Łódź 1 - 3 Jagiellonia Białystok (31.01, godz. 17:30)
W kolejnym sobotnim pojedynku solidnie wzmocniony Widzew podejmował w Sercu Łodzi Jagiellonię. Goście od początku przejęli inicjatywę. W 36. minucie Imaz dograł piętą do Mazurka, który otworzył wynik spotkania. Następnie Pululu wpadł w pole karne, ale uderzył tylko w boczną siatkę. W 52. minucie Pululu był faulowany w polu karnym. Do wykonania “jedenastki” podszedł sam poszkodowany i pewnie ją wykorzystał. W 80. minucie Wojtuszek wykorzystał błąd Chenga i precyzyjnym kopnięciem podwyższył prowadzenie Jagi. 7 minut później Fornalczyk był faulowany w polu karnym przez Wojtuszka, a z 11. metra bramkę honorową zdobył Bergier. Jagiellonia pewnie wygrała i ma punkt straty do lidera.
Lech Poznań 1 - 3 Lechia Gdańsk (31.01, godz. 20:15)
Kończącym sobotnie zmagania meczem było starcie przy Bułgarskiej, gdzie w ciekawie zapowiadającym się spotkaniu Lech mierzył się z Lechią Carvera. Już w 2. minucie bardzo precyzyjny strzał Neugebauera znalazł drogę do siatki. Następnie Wójtowicz miał znakomitą okazję, ale Mrozek był na posterunku. W 26. minucie Gholizadeh został zablokowany, ale przy drugiej próbie już się nie pomylił i na tablicy wyników widniał remis. Potem piekielnie mocny strzał Meny zatrzymał się na poprzeczce. Tuż po przerwie golkiper Kolejorza pięknie obronił kopnięcie Sezonienki. W 47. minucie Milić fatalnie skiksował i umieścił piłkę w swojej bramce. Chwilę później niepilnowany Kozubal główkował z bliskiej odległości, jednak Paulsen był górą w tym starciu. W 55. minucie Cirković dograł do Bobcka, który płaskim strzałem wpisał się na listę strzelców. Jeszcze na koniec Mrozek kapitalnie interweniował po próbie z dystansu Bobcka. Lechia w świetnym stylu zwyciężyła w Poznaniu i tym samym wygrała 3. mecz z rzędu.
Wisła Płock 2 - 1 Raków Częstochowa (01.02, godz. 14:45)
Debiut trenera Tomczyka przypadał na niedzielne popołudnie w Płocku. Tam Wisła mierzyła się przed własną publicznością z Rakowem. Na początku Brunes dwukrotnie próbował, jednak Leszczyński był na posterunku. Chwilę potem Lecouche odpowiedział, ale Zych bardzo dobrze interweniował. W 15. minucie Nowak sprytnie uderzył i to Nafciarze objęli prowadzenie. W 58. minucie Jurić znalazł się w polu karnym, przymierzył z powietrza i było już 2:0. Po chwili Jean Carlos oddał precyzyjny strzał, a bramkarz gospodarzy znakomicie obronił. W 86. minucie Brunes celnie główkował i Medaliki złapały kontakt w końcówce. Na koniec Leszczyński obronił kopnięcie Dawidowicza z najbliższej odległości i to Wisła zgarnęła komplet punktów. Podopieczni trenera Misiury nadal zasiadają na fotelu lidera.
Legia Warszawa 1 - 2 Korona Kielce (01.02, godz. 17:30)
W niedzielę debiutował także Marek Papszun. Jego Legia Warszawa grała przy Łazienkowskiej z Koroną Kielce. Najpierw próbę Rajovicia skutecznie obronił Dziekoński. W 23. minucie Stępiński popisał się ładną główką i goście wyszli na prowadzenie. Goście nie zamierzali się zatrzymywać. Chwilę później Antonin spudłował z najbliższej odległości. W 42. minucie golkiper Scyzorów faulował w polu karnym Recę. Do wykonania “jedenastki” podszedł Rajović, a Dziekoński fenomenalnie zatrzymał Duńczyka przy rzucie karnym, jak i dobitce. W 75. minucie Gustafson faulował w polu karnym Elitima. Tym razem rzut karny wykonywał Kapustka i nie pomylił się. Następnie Matuszewski uderzał dwukrotnie w jednej akcji - raz piłka zatrzymała się na słupku, zaś za drugim obiła poprzeczkę. W 90. minucie Resta przepuścił wrzuconą w pole karne futbolówkę, do której dopadł Stępiński i ustrzelił dublet. Legia przegrała 3. ligowy mecz z rzędu i wciąż okupuje przedostatnie miejsce w stawce.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza 0 - 1 Cracovia (02.02, 19:00)
Ostatnim meczem 19. serii gier było spotkanie w Niecieczy, gdzie Bruk-Bet grał z Cracovią. Na początku dwie groźne próby Sansa nie znalazły drogi do celu. Potem Jimenez odpowiedział głową - również niecelnie. W 54. minucie Sans dopiął swego i strzałem z bliskiej odległości wyprowadził gości na prowadzenie. Na koniec Boboc potężnie przymierzył z powietrza, jednak tylko w słupek i ostatecznie to Pasy zgarnęły komplet punktów. Cracovia wykorzystała potknięcia rywali i wskoczyła na 4. pozycję w tabeli.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.