Aktualności

Za nami 20. seria gier PKO BP Ekstraklasy. W niej Portowcy zaledwie zremisowali z Bruk-Betem i są już tylko 2 punkty nad strefą spadkową. W hicie tej kolejki Lech pokonał w Zabrzu Górnika i przełamał się po 4. ligowych meczach bez wygranej. 


Korona Kielce 1 - 2 Zagłębie Lubin (06.02, godz. 18:00)

W pierwszym pojedynku 20. serii gier Korona podejmowała przed własną publicznością Zagłębie. Najpierw Sotiriou fatalnie spudłował głową z okolic 3. metra. Chwilę później Burić okazał się lepszy w starciu z Długoszem. W 18. minucie gospodarze wreszcie dopięli swego i za sprawą Resty wyszli na prowadzenie. Po przerwie kopnięcie Antonina fenomenalnie obronił golkiper Miedziowych. W 84. minucie Szabo wykorzystał kuriozalne błędy defensywy Scyzorów i z najbliższej odległości wyrównał. 120 sekund potem Pięczek niefortunnie wpakował piłkę do własnej bramki i to goście mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Zagłębie zgarnęło komplet punktów i wskoczyło na 4. pozycję w tabeli.

Lechia Gdańsk 1 - 1 Cracovia (06.02, godz. 20:30)

Drugim piątkowym meczem było spotkanie Lechii, która wygrała 3. poprzednie starcia z Cracovią. Na początku Paulsen skutecznie obronił strzały Minczewa oraz Sansa. W 20. minucie Kapić uderzył, piłka jeszcze odbiła się od Wójcika i myląc bramkarza wpadła do siatki. W doliczonym czasie pierwszej części gry Knap faulował Menę i obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i goście musieli radzić sobie w osłabieniu. Jeszcze przed przerwą Madejski kapitalnie interweniował po próbie Rodina. W 61. minucie Bobcek faulował w polu karnym Traore, a z 11. metra pewnie wyrównał Hasić. Na koniec bramkarz Pasów świetnie odbił uderzenie Cirkovicia. Ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami. 

Arka Gdynia 2 - 2 Legia Warszawa (07.02, godz. 14:45)

Sobotnie zmagania w PKO BP Ekstraklasie zaczynaliśmy w Gdyni, gdzie beniaminek podejmował także walczącą o utrzymanie Legię. Na początku uderzenie Biczachczjana przefrunęło nad poprzeczką. W 26. minucie Marcjanik trafił głową z najbliższej odległości. W odpowiedzi Kapustka przymierzył z dystansu, ale Węglarz był na posterunku. Tuż po przerwie Biczachczjan wpadł w pole karne, spróbował, jednak znów bez skutku. W 58. minucie Krasniqi zaliczył fatalną stratę, a Rusyn popędził w kierunku bramki i podwyższył prowadzenie gospodarzy. W 90. minucie Colak popisał się ładną główką i strzelił gola kontaktowego. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wygraną Arki, to w 4. minucie doliczonego czasu gry Colak ustrzelił dublet i zapewnił Wojskowym pierwszy punkt w tym roku. Legia nadal znajduje się w strefie spadkowej, a Arkowcy tuż nad kreską. 

Jagiellonia Białystok 4 - 1 Motor Lublin (07.02, godz. 17:30)

W kolejnym sobotnim pojedynku Jagiellonia mierzyła się przed własną publicznością z Motorem. Najpierw Ronaldo uderzył, piłka poodbijała się od obrońców i zatrzymała na słupku. W 13. minucie główkę Imaza “wypluł” Brkić, a Pululu skutecznie dobił. W następnej akcji Imaz spróbował z powietrza i tym razem golkiper gości świetnie interweniował. W 31. minucie Ndiaye celnie główkował i na tablicy wyników widniał remis. Jeszcze przed przerwą Abramowicz pięknie obronił strzał Ndiaye. Na początku drugiej połowy Imaz fatalnie spudłował z najbliższej odległości. Chwilę potem Samper znakomicie wybił futbolówkę z linii bramkowej. W 72. minucie Jaga dopięła swego i za sprawą Bazdara wyszła na prowadzenie. 5 minut później Imaz popisał się ładną podcinką i wpisał się na listę strzelców. Jeszcze w doliczonym czasie gry Romanczuk ustalił wynik meczu głową. Jagiellonia wskoczyła na fotel lidera, a ma do rozegrania zaległe spotkanie z GKS-em. 

Górnik Zabrze 0 - 1 Lech Poznań (07.02, godz. 20:15)

Ostatnie sobotnie starcie było hitem tej kolejki. Górnik grał w Zabrzu z Lechem. Na początku gol Rakoczego nie został uznany z powodu pozycji spalonej. Chwilę później Walemark uderzył, piłka odbiła się od obrońcy i wysilić musiał się Łubik. W 10. minucie bramkarz już nie pomógł gospodarzom, a bramkę głową zdobył Mikael Ishak. Potem Liseth odpowiedział, jednak Mrozek skutecznie interweniował. Tuż po przerwie golkiper Kolejorza fenomenalnie pofrunął po uderzeniu z dystansu Hellebranda. Jeszcze na koniec Agnero trafił w słupek z najbliższej odległości. Mimo tego goście dowieźli korzystny rezultat i przełamali się po dwóch porażkach z rzędu. 

Raków Częstochowa 0 - 0 Radomiak Radom (08.02, godz. 14:45)

Na drugie niedzielne spotkanie przenieśliśmy się do Częstochowy, gdzie Raków podejmował Radomiaka prowadzonego przez Goncalo Feio. Na początku strzał Diegueza kapitalnie obronił Zych, a dobitka Capity z okolic 3. metra wylądowała na poprzeczce. W odpowiedzi Diaby-Fadiga spróbował, ale Majchrowicz był na posterunku. Potem Makuch wpadł w pole karne, przymierzył, ale golkiper Zielonych znów ładnie interweniował. W drugiej części gry już tak wiele się nie działo. Najlepszą okazję miał Donis, lecz jego próba nieznacznie minęła słupek bramki Medalików. Pod Jasną Górą bramek nie zobaczyliśmy. 

GKS Katowice 1 - 0 Widzew Łódź (08.02, godz. 17:30)

Kolejnym spotkaniem był starcie GieKSy z będącym w strefie spadkowej Widzewem. Najpierw Cheng spróbował z dużego dystansu i nieznacznie spudłował. Po chwili Wasielewski odpowiedział, ale Drągowski był na posterunku. W 45. minucie Nowak świetnie wrzucił piłkę z narożnika boiska, a Klemenz celną główką umieścił ją w siatce. Tuż po przerwie Shehu główkował minimalnie obok słupka. Następnie Wasielewski wpadł w pole karne, uderzył i znów gości ratować musiał bramkarz. Widzew przegrał trzeci mecz z rzędu i plasuje się na przedostatniej pozycji w tabeli. 

Piast Gliwice 1 - 0 Wisła Płock (09.02, godz. 19:00)

W ostatnim meczu 20. serii gier Piast podejmował przed własną publicznością płocką Wisłę. Na początku Chrapek nieznacznie spudłował. Chwilę później Jurić odpowiedział głową i minimalnie się pomylił. Następnie Rogelj przymierzył w poprzeczkę, piłka spadła pod nogi Sekulskiego, którego kopnięcie z 3. metra fenomenalnie zablokował Twumasi. W 70. minucie Jorge Felix popisał się mocnym, płaskim strzałem i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Na koniec uderzenie Leśniaka obronił Leszczyński. Piast wygrał drugi mecz z rzędu i odskoczył od strefy spadkowej. 

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Michał Horbaczewski
Żródło: własne
Wyświetleń: 357

Uwaga!

Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.