Aktualności

Thomas Thomasberg ma za sobą pierwsze miesiące pracy w Pogoni Szczecin. Duński szkoleniowiec trafił do klubu jesienią w dość nieoczekiwanych okolicznościach, ale - jak sam przyznaje - szybko odnalazł się w nowym środowisku. O intensywnym początku, zmianach w zespole, specyfice PKO BP Ekstraklasy oraz planach na zimowe okno transferowe opowiedział w rozmowie z duńskim portalem bold.dk.


Kariera trenerska Thomasa Thomasberga niespodziewanie wykonała zwrot pod koniec sierpnia, gdy mimo dobrych wyników został zwolniony z FC Midtjylland. Jak się jednak okazało, ta decyzja otworzyła przed nim nowe możliwości. Niewiele ponad miesiąc później Duńczyk został nowym trenerem Pogoni Szczecin.

Po zakończeniu rundy jesiennej i rozpoczęciu przerwy zimowej przyszedł czas na pierwsze podsumowania.

„Nie było czasu na wdrożenie. Od razu na pełnych obrotach”

Początek pracy w Szczecinie był dla Thomasberga bardzo intensywny, ale - co podkreśla - przebiegł wyjątkowo sprawnie.

- „To oczywiście zawsze jest hekticzne, kiedy zostaje się wrzuconym na głęboką wodę. Bardzo szybko graliśmy mecze i wszystko ruszyło. Nie było zbyt wiele czasu na wdrożenie. To było od razu na pełnych obrotach” - przyznał trener.

Jak zaznacza, jeszcze przed podpisaniem kontraktu dokładnie analizował drużynę.

- „Rzeczy, o których wiedziałem, że będę chciał je zmienić, zostały zmienione. W tygodniu negocjacji z klubem bardzo dokładnie analizowałem zespół, więc od samego początku miałem dobre rozeznanie. To było trochę jak przygotowania do meczu z europejskim rywalem” - powiedział Thomasberg.

Jedną z kluczowych decyzji była zmiana ustawienia zespołu.

- „Zmieniliśmy formację. Wcześniej grali w systemie 4-3-3, a teraz gramy z dwójką napastników. To była największa zmiana” - zdradził.

Duńczyk podkreśla również znaczenie własnego doświadczenia.

- „Chodziło też o zaufanie do mojego doświadczenia i rutyny. Jestem w tym fachu od wielu lat i starałem się przenieść to na boisko treningowe”.

- „Nie miałem poczucia, że różnice są ogromne, choć oczywiście są elementy, które funkcjonują inaczej” - dodał.

Wyrównana liga i ścisk w tabeli

Thomasberg rozpoczął pracę w Pogoni bardzo solidnie - zespół pozostawał niepokonany w pierwszych czterech spotkaniach pod jego wodzą. Końcówka rundy była już jednak bardziej nierówna, a Portowcy zakończyli jesień na 10. miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy.

Jak zauważa trener, tabela nie oddaje jednak w pełni specyfiki ligi, która jest bardzo wyrównana.

- „Mówiono mi o tym wcześniej, a teraz sam to widzę - to liga niesamowicie wyrównana” - zaznaczył.

- „Jest 18 zespołów, które praktycznie mogą wygrywać ze sobą nawzajem. Różnice między czołówką a dołem tabeli są bardzo niewielkie. Widzę to z tygodnia na tydzień - o zwycięstwie decydują detale” - ocenił Thomasberg.

Podsumowując pierwsze miesiące w Szczecinie, szkoleniowiec nie ukrywa umiarkowanego niedosytu, ale ogólny odbiór jest bardzo pozytywny.

- „Dobrze weszliśmy w rundę, wygraliśmy kilka meczów, ale niestety nie zakończyliśmy jej tak, jakbyśmy chcieli. Mimo to przyjazd tutaj był dla mnie bardzo pozytywnym doświadczeniem”.

- „Jestem w innym kraju, nie znam jeszcze zespołów i mediów tak dobrze, więc wciąż trochę funkcjonuję we własnym świecie” - dodał.

Pierwsza praca za granicą

Dla 51-letniego trenera praca w Pogoni Szczecin to pierwszy zagraniczny kontrakt w karierze.

- „Oczywiście wcześniej zmieniałem miejsca pracy, ale nigdy w taki sposób. To zupełnie inny kraj, nowy klub i nowa liga” - przyznał.

- „To było inne doświadczenie niż zmiany klubów w Danii. Nie do końca wiem, czego się spodziewałem, ale wszystko przebiegło naprawdę sprawnie”.

Thomasberg podkreśla również dużą pomoc ze strony klubu, także w codziennym funkcjonowaniu.

- „Klub bardzo dobrze się mną zaopiekował. Na początku mieszkałem w hotelu, ale szybko dostałem mieszkanie. Od razu miałem też do dyspozycji samochód”.

- „Do tego dochodzą sprawy organizacyjne, jak lekarz czy bank - i tutaj klub również bardzo mi pomógł” – zaznaczył.

Zimowe okno transferowe

Choć trwa przerwa zimowa, sztab szkoleniowy Pogoni już intensywnie pracuje nad kolejnymi miesiącami. Jednym z kluczowych tematów jest zbliżające się okno transferowe.

- „Musimy przyjrzeć się temu, jak możemy wzmocnić kadrę” - powiedział Thomasberg.

- „W ofensywie wyglądamy dobrze, ale tracimy zbyt wiele bramek. Trzeba znaleźć odpowiednią równowagę. I tu dochodzimy do samej istoty piłki nożnej” - dodał z uśmiechem.

Duńczyk zapowiada zmiany kadrowe.

- „Pojawią się wzmocnienia. Czy będzie to jeden, dwóch, trzech, czterech czy pięciu zawodników - czas pokaże. Na pewno będą też odejścia”.

- „Okno transferowe jest zawsze nieprzewidywalne, ale naszym celem jest wyjść z niego silniejszym zespołem niż przed jego rozpoczęciem” - podsumował.

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: bold.dk
Wyświetleń: 16126

Uwaga!

Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.