Filip Kozłowski, który powoli wraca do zdrowia po ciężkiej kontuzji kolana otrzymał od trenera Wdowczyka możliwość gry we wczorajszym sparingu z Lechem Poznań. Młody napastnik Dumy Pomorza w przerwie meczu zmienił Marcina Robaka
-Mimo, że to był tylko sparing, ale jestem bardzo wdzięczny, że trener dał mi szansę gry w tym meczu. Mam nadzieję, że już nie będę miał problemów z kolanem i zacznę grać normalnie – powiedział tuż po spotkaniu Filip Kozłowski.
- Zawsze jest tak, że piłkarz kiedy wraca po kontuzji czuje głód piłki. Dzisiaj musiałem przysłowiowo „zapieprzać”, żeby pokazać się trenerowi i myślę, że grałem w miarę dobrze. Ważne, że wytrzymałem kondycyjnie – ocenił swój występ napastnik Pogoni.
- Trudny był dla mnie okres leczenia i rehabilitacji, ale wydaje mi się, że jestem już na prostej do wyleczenia się w stu procentach. Ciężko w tym czasie pracowałem, żeby teraz wrócić mocniejszy – dodał Kozłowski.
- Staram się nie przejmować formą moich konkurentów z ataku. Bardzo dobrze, że strzelają bramki, bo dzięki temu zdobywamy punkty. Nie boję się rywalizacji i będę walczył o miejsce w podstawowym składzie – zapowiedział młody snajper.
Foto: Pogoń Szczecin SA / Patrycja Smalkowska
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.