Zawodnicy Pogoni powrócili do treningów kilka dni temu. Przez pierwsze trzy dni piłkarze przechodzili badania, a w sobotę pierwszy raz trenowali w grupie w hali. Już w poniedziałek wyruszą na pierwsze, tygodniowe zgrupowanie w Pogorzelicy.
- W okresie urlopowym trenowaliśmy według rozpiski przygotowanej przez sztab szkoleniowy. Nie było tak, że nic w tym czasie nie robiliśmy. Dodatkowo zagrałem w dwóch turniejach halowych - mówi o swoim \"urlopie\" Łukasz Zwoliński. - Badania to też ciężka praca. Dla przykładu zajęcia wytrzymałościowe polegały na tym, aby biec \"do odcięcia\". W naszej drużynie cały test udało zaliczyć się mi i Sebie Rudolowi. Nie ukrywam jednak, że w końcówce nogi uciekały już na boki <śmiech>.
Piłkarze mają przed sobą serię obozów. Dwa krajowe i jeden zagraniczny. W ciągu miesiąca spędzą w domu zaledwie kilka dni. Dzięki sprzyjającym warunkom pogodowym, bardzo możliwe jest, że już w Pogorzelicy zawodnicy trenować będą na naturalnych boiskach.
- Jeszcze nie zdążyłem się spakować. Jeśli jest tak jak mówisz o naturalnej trawie to masz lepsze informacje niż ja <śmiech>. Mówiąc jednak poważnie, lepiej trenować na naturalnej nawierzchni. Wiadomo, że nie obciąża to tak stawów jak treningi na \"sztucznej\" - tłumaczy Zwoliński.
Dla młodego napastnika okres przygotowawczy będzie bardzo ważny. To od niego zależy kto wybiegnie w ataku na prestiżowy mecz z Lechem Poznań, który będzie inauguracją wiosennych rozgrywek.
- Ta rywalizacja trwała też jesienią więc nie jest to już żadna nowość. Marcin zmagał się z kontuzją, a wcześniej walczyliśmy o miejsce w składzie. W meczu z Zawiszą zagraliśmy razem i myślę, że wyglądało to dobrze. Pokazuje to więc, że na boisku może być też miejsce dla naszej dwójki - mówi najlepszy strzelec Pogoni w tym sezonie.
W końcówce rundy jesiennej Łukasz Zwoliński zapowiadał, że próg 12 goli jaki sobie wyznaczył nie jest maksymalną poprzeczką i chce ją sobie podnieść. O jakiej liczbie myśli?
- Tu nie chodzi o dokładną liczbę. Najważniejsze jest aby drużyna wygrywała. Wtedy będę pewny, że i mój dorobek bramkowy będzie rósł - dodał na zakończenie rozmowy.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.