Aktualności

  • Adamczuk: Nie przewidujemy wielu ruchów zimą, ale ich nie wykluczamy

Dariusz Adamczuk, szef pionu sportowego Pogoni Szczecin, gościł w piątkowy poranek na antenie Twojego Radia w rozmowie z redaktorem Tobiaszem Madejskim. Co do powiedzenia miał przedstawiciel Dumy Pomorza?


Jens Gustafsson i reprezentacja Szwecji

- Nigdy nie ma pewności, ja nie wiem czy jutro będę dyrektorem sportowym <śmiech>. Jestem zadowolony, że trener jest w orbicie zainteresowań danej reprezentacji, bo to jest wyróżnienie dla klubu. Spię jednak spokojnie.

- Nie lubię gdybać. Mam z Jensem bardzo dobry kontakt, rozmawiamy praktycznie codziennie. Tutaj nic się nie dzieje niepokojącego.

- Trenr czytał te plotki. Zdaje sobie sprawę, że jest w kręgu zainteresowań, ale póki co, są to tylko plotki.

Co się stanie w Pogoni zimą?

- Zima jest takim okresem, gdy transferów robi się mniej. W poprzednim roku ściągnęliśmy trzech zawodników, ale były Mistrzostwa Świata i ten okres był zdecydowanie dłuższy. Mamy mocną drużynę, może nie kadrę, ale na taką nas stać w tym momencie finansowo. Nie przewidujemy dużo ruchów IN i dużo ruchów OUT.

- Chcemy promować naszych chłopaków z Akademii, bo po to trenują, aby dostawać szansę w pierwszej drużynie. Każdy transfer stawia ich w dalszej kolejności. Klasowy zawodnik ma przewagę doświadczenia i młodemu chłopakowi trudniej jest przebić się do grania. Życie pokazuje, że 99% chłopaków, którzy dostali od nas szansę gry w pierwszej drużynie wykorzystało swoją szansę, wyjechało grać w mocnych ligach, grają w reprezentacji. Nie chcemy tego bilansu załamywać. Patrzymy w kierunku naszej młodzieży.

- W piłce nie można nic wykluczyć. Jest tak dynamiczna, że w każdym tygodniu może się coś wydarzyć. Mówię o kontuzjach czy transferach wychodzących. Nie planujemy rewolucji, ale nie mogę powiedzieć, że nie będzie transferu OUT albo transferu IN.

Transfer do obrony?

- W siedmiu ostatnich meczach straciliśmy trzy bramki i w czterech zagraliśmy na zero z tyłu. Błędy to część piłki. Jesteśmy w trudniejszej sytuacji, bo wczoraj Danijel Loncar miał czyszczenie kolana. To niegroźny zabieg, ale zobaczymy czy to będzie sześć tygodni, czy trzy miesiące. Mamy małe możliwości rotacji. Dlatego z pierwszą drużyną trenuje już Urbaniak z rocznika 2005 z drugiego zespołu. Po meczu ze Stalą byłem zły, szczególnie na drugą bramkę, bo nasi stoperzy przyglądali się. Nie zapominajmy, że w pewnym momencie byliśmy topową obroną ligi. Nie chcę by ten jeden mecz zaburzył cały obraz.

Gdzie potrzebujemy wzmocnień?

- Jeśli są finanse i chce się grać o Mistrza Polski, to rywalizacja jest potrzebna, aby się rozwijać. Wszystko zależy od tego, czy kogoś sprzedamy, jak będzie przebiegała rehabilitacja Loncara. Wzięliśmy chłopaka z Osijeku, gdzie był tam "żołnierzem", grał wszystko od dechy do dechy. Tu ma ciągle jakiś problem. Tak to jest w piłce. Damiana Dąbrowskiego wzięliśmy po dwóch poważnych kontuzjach, a grał przez cztery lata, został kapitanem i osiągał historyczne wyniki. Współczuję Danijelowi, bo był blisko aby grać.

Kto może odejść?

- Nasza gra ofensywna przyciąga dużo skautów czy menadżerów. Nie mówię o Kamilu Grosickim, bo on ostatnim przedłużeniem kontraktu postanowił związać się z Pogonią. Biczachczjan i Koulouris grają dobrze, mają liczby, Linus Wahlqvist jest reprezentantem Szwecji. To są chłopcy, którzy na rynku dużo znaczą. My nie przebieramy nogami, aby ich sprzedać.

Rewolucja latem? Wiele kończących się kontraktów?

- Marcel Wędrychowski ma przedłużenie kontraktu po naszej stronie. Cojocaru ma decyzję o wykupie po naszej stronie. Kończy się kontrakt Stolarskiemu. Malec jeśli rozegra jeszcze 4 czy 5 meczów, też przedłuża mu się umowa. Ta lista mocno się skraca, to atut Pogoni, bo dbamy o te kontrakty i nie musimy robić rewolucji latem. Będą ruchy. Zobaczymy co z Mariuszem Fornalczykiem. Jestem umówiony na rozmowę z agentem dzisiaj przy okazji meczu z Górnikiem.

Który mecz z Górnikiem ważniejszy?

- Oba są bardzo ważne. Jeśli chcemy liczyć się w grze o najwyższe lokaty to w Zabrzu musimy odrobić punkty stracone ze Stalą. Z perspektywy gatunku meczu to wiadomo, że pomyłka w Pucharze Polski to już jest out. W lidze zawsze można to nadrobić, bo ostatnio najważniejsi rywale nie wygrali i mocno nie odjechali. Jednak oba mecze są bardzo ważne.

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: Twoje Radio
Wyświetleń: 5480

Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...