Karol Angielski zanotował drugi mecz w barwach Pogoni i drugi raz na plac gry wchodził jako rezerwowy. Znów był blisko asysty, ale ponownie mecz kończy bez liczby na koncie.
- Myślę, że zrobiliśmy chyba wszystko, aby tego meczu nie wygrać. Mieliśmy sytuację na 2:0, aby zamknąć mecz. Teraz byśmy się wszyscy cieszyli, a tak jesteśmy wszyscy rozczarowani - powiedział po meczu Karol Angielski. - Pierwsza połowa była na naszą korzyść. Mogliśmy już wtedy domknąć ten mecz. Po zmianie stron prosiliśmy się o bramkę. Cofnęliśmy się zbyt nisko jako zespół i nie broniliśmy dobrze. Bramka była potwierdzeniem, że mamy tam problemy. Pomimo sytuacji to jest za mało. Musimy być dokładniejsi z przodu, aby się nie martwić w końcówce meczu - mówił Angielski zaraz po meczu. - Wszyscy sobie zdają sprawę w którym miejscu jesteśmy. Sami na to zapracowaliśmy tym i poprzednim meczem. Wziąć się w garść to jest za mało powiedziane. Trzeba zadać sobie pytanie gdzie jest dziś Pogoń i czy tak chcemy grać. Myślę, że mamy dużo większe ambicje jako drużyna i za tydzień w meczu z Arką musimy zmazać plamę.
Przed Pogonią kolejny ważny mecz. Za tydzień do Szczecina przyjedzie Arka Gdynia, która też walczy o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
- To mecz o sześć punktów. Wiemy, że będzie to arcyważny mecz. U siebie musimy wygrywać i będzie się liczyć tylko zwycięstwo - dodał Angielski.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.