Natan Ława i pozostali ofensywni zawodnicy w meczu z Wisłą Płock nie mieli łatwej pracy. O sytuacje bramkowe było trudno, ale na koniec to Pogoń mogła cieszyć się z wygranej.
- Rywale stali nisko w obronie, piątką z tyłu. Ciężko było się przebić. Na szczęście w końcówce pierwszej połowy zdobyliśmy gola ze stałego fragmentu gry, a w drugiej już to poszło - mówił zaraz po meczu Natan Ława. - Fajniej się schodzi do szatni przy wyniku 1:0, gdy strzelasz tuż przed przerwą. Rywali to dołuje i cieszymy się z tego gola i pierwszych bramek Filipa Cuicia.
Po przerwie Wisła Płock starała się o wyrównanie, ale Pogoń przetrwała trudny moment i strzeliła kolejne bramki.
- Cieszymy się, że udało się strzelić drugą i trzecią bramkę. Dzięki temu zdobywamy bardzo ważne trzy punkty. Teraz kierunek Białystok i tam też powalczymy o trzy oczka - dodaje młody pomocnik. - Wiadomo, że piąte miejsce daje puchary. Naszym celem nadrzędnym jest się utrzymać. Teraz oby tylko dalej punktować i zobaczymy co się stanie na koniec sezonu. Wiadomo, że w Białymstoku będzie to ciężki mecz, ale mam nadzieję, że pokażemy się z jak najlepszej strony i postaramy się o punkty.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.