16 lat, 8 miesięcy i 18 dni. To dokładny wiek w którym debiutu w seniorskiej Pogoni Szczecin doczekał się Natan Ława. Wychowanek Dumy Pomorza zadebiutował w poniedziałkowym spotkaniu z Koroną Kielce. Co miał do powiedzenia po meczu?
- Wszystko na spokojnie, ale wiadomo, były dodatkowe emocje, zwłaszcza, że jestem w tym klubie od trzeciego roku życia. Bardzo się cieszę, do tego udało mi się zadebiutować na naszym stadionie i bardzo się z tego cieszę - mówił po meczu Natan Ława. - Wiedziałem, że trener może na mnie liczyć. Myślę, że pokazałem się z niezłej strony i fajnie, że udało nam się strzelić bramkę. Raz było z mojej strony, gdzieś tam głową dotknąłem... Najważniejsze są jednak trzy punkty.
Trener Thomas Thomasberg do tej pory raczej niechętnie spoglądał w kierunku młodych piłkarzy wychowanych w klubie. Może po debiucie Ławy to się zmieni i szansę otrzymają kolejni.
- Zawsze musimy być gotowi. Mamy wielu utalentowanych chłopaków i liczę, że też doczekają się swoich debiutów. Ja dzisiaj miałem okazję, a oni mam nadzieję też dostaną swoją - mówi dalej wychowanek Pogoni.
Natan Ława to syn innego wychowanka Pogoni Szczecin i jej byłego kapitana Bartosza Ławy. Co ojciec powiedział synowi po meczu?
- Po meczu były gratulacje za debiut, nie mieliśmy okazji do wymiany zdań. Teraz wracam do domu i myślę, że pogadamy dłużej - dodaje "młody" Ława.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.