Aktualności

- Już teraz nie ma znaczenia, ile czekałem. Cieszę się, że w końcu się doczekałem i marzenie się spełniło - mówi Natan Ława w rozmowie z redaktorem Jakubem Lisowskim dla Głosu Szczecińskiego.


I jak?

Bardzo, bardzo fajnie. Jestem z Pogonią związany od trzeciego roku życia, więc wejście u siebie, zadebiutowanie na swoim stadionie musiało smakować bardzo fajnie.

I te okoliczności. Z 0:1 na 2:1, gdy w ostatniej akcji strzelacie decydującego gola. Takie mecze zawsze się mocniej pamięta.

To prawda. Takie zwycięstwa smakują właśnie najlepiej. Goniliśmy wynik, przegrywaliśmy, nikt nie był zadowolony z remisu i strzelamy w 96. minucie. To naprawdę kapitalne uczucie.

Można powiedzieć, że bardzo szybko zadebiutowałeś w pierwszym zespole, bo staż przy "jedynce" nie był dramatycznie długi.

Najważniejsze, że to się w końcu udało. Już teraz nie ma znaczenia, ile czekałem. Cieszę się, że w końcu się doczekałem i marzenie się spełniło.

Trener sygnalizował, że jak będzie okazja, to wpuści cię z Koroną na boisko, czy raczej było to i dla Ciebie dużym zaskoczeniem, bo ten wynik był niekorzystny.

Przeczuwałem, że trener może na mnie postawić. Fajnie, że wydarzyło się to przy takim wyniku, że udało nam się jeszcze wyciągnąć zwycięstwo, więc jeszcze bardziej się cieszyłem.

Jakie zadania dostałeś wchodząc na boisko. Co od Ciebie oczekuje szkoleniowiec, byś takich występów wkrótce miał więcej?

W meczu z Koroną miałem pozycjonować się wysoko. Wiadomo, że szukaliśmy zwycięskiej bramki, więc miałem ustawiać się pomiędzy liniami. Myślę, że fajnie to wyszło. Miałem też swoją okazję z główki, ale jeszcze nie tym razem. Na koniec i tak zdobyliśmy tę bramkę, więc to było dla mnie najważniejsze.

Trochę biegałeś też na boku, choć jesteś środkowym pomocnikiem.

Chodziło bardziej o pewną wymienność pozycji, bo miałem się pozycjonować w środku i wiadomo, że czasami jak skrzydłowy zejdzie do środka to mogę przejść lekko na bok, ale głównie mam jednak grać w środku.

Czego oczekujesz w najbliższych tygodniach?

Fajnie by było zaliczać jak najwięcej występów, jak najwięcej minut, ale konkurencja jest duża. Mam też granie w III lidze. Chcę grać co tydzień.

WIĘCEJ PRZECZYTASZ TUTAJ!

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: GS24.pl
Żródło: GS24.pl
Wyświetleń: 1273

Uwaga!

Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.