- Nie jest dla nas łatwe miejsce – jedno zwycięstwo w siedmiu meczach. Pogoń bardzo dobrze punktuje u siebie. Ale w Ekstraklasie trudno coś zakładać. Nie ma sensu klasyfikować meczu jako łatwy czy trudny – najważniejsze jest, żeby go wygrać. Jedziemy tam z szacunkiem do przeciwnika, ale też z wiarą, że możemy przełamać tę serię. Każda seria kiedyś się kończy - powiedział na konferencji przed meczem z Pogonią Szczecin trener Legii, Marek Papszun.
W przerwie na mecze reprezentacji Legia Warszawa rozegrała grę kontrolną z Riga FC.
- Patrząc szerzej, to był bardzo pożyteczny sparing. Graliśmy z zespołem, który można określić jako grający bardziej „europejską piłkę” – bardzo intensywnie, z zawodnikami dobrze przygotowanymi motorycznie i technicznie. Widać też wyraźny kierunek skautingowy tego klubu. To była inna intensywność i organizacja gry niż w większości drużyn Ekstraklasy. W lidze dominuje raczej organizacja niż indywidualności, natomiast ten zespół jest trochę inaczej sprofilowany. Takich drużyn jest niewiele, dlatego było to dla nas ciekawe doświadczenie. Zagrali też zawodnicy, którzy ostatnio mieli mniej minut, co było dla nas bardzo ważne – m.in. Artur Jędrzejczyk, Kuba Żewłakow, Paweł Wszołek, który wraca po kontuzji i ciężko pracuje, czy Kacper Tobiasz, który nie grał od kilku spotkań. Cieszy również hat-trick w drugiej połowie Rajovicia. Widać, że odżył – i to jest dla nas bardzo dobra informacja - mówi Papszun.
Legia w ostatnich latach nie wygrywała w Szczecinie często jak to miało miejsce w dalszej przeszłości.
- Rzeczywiście, to nie jest dla nas łatwe miejsce – jedno zwycięstwo w siedmiu meczach. Pogoń bardzo dobrze punktuje u siebie. Ale w Ekstraklasie trudno coś zakładać. Nie ma sensu klasyfikować meczu jako łatwy czy trudny – najważniejsze jest, żeby go wygrać. Jedziemy tam z szacunkiem do przeciwnika, ale też z wiarą, że możemy przełamać tę serię. Każda seria kiedyś się kończy - opowiada dalej Papszun. - Skupiam się przede wszystkim na najbliższym meczu. Oczywiście planujemy kolejne mikrocykle treningowe, bo terminarz jest napięty – mecze co kilka dni. Patrzę raczej w perspektywie trzech spotkań, żeby dobrze przygotować zespół. Natomiast teraz najważniejsza jest Pogoń. Przed nami osiem meczów – to już jest walka o wszystko. Każdy z nich będzie bardzo istotny.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.