Sprawdź, co do powiedzenia na pomeczowej konferencji prasowej mieli trenerzy Thomas Thomasberg i Łukasz Tomczyk.
Thomas Thomasberg, trener Pogoni Szczecin:
- Po pierwsze wygrał dziś zespół lepszy. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Rywale byli od nas lepsi w każdym aspekcie gry. Najbardziej rozczarowujące jest zwłaszcza to, jak daliśmy się zepchnąć do defensywy na samym początku meczu. Potem, grając 10 na 11, było już oczywiście trudno. W drugiej połowie graliśmy z nieco większą agresją, ale generalnie, gdy grasz tak jak my dzisiaj, to nie możesz wygrać z takim zespołem jak Raków.
W ciągu pierwszych 25 minut gry powinniśmy byli między innymi szybciej podejmować decyzje. Ciągle byliśmy odrobinę spóźnieni. Przy rozgrywaniu akcji musimy mieć pomysł, a dziś, choć go przed meczem nakreśliliśmy, to wyglądało to tak, jakby go nam brakowało. Oczywiście błędy techniczne, które popełnialiśmy zwłaszcza w pierwszej połowie z piłką i bez piłki nam nie pomagały.
W tym spotkaniu skończyła się nasza seria trzech kolejnych zwycięstw. Teraz musimy od kolejnego meczu pracować nad jej odbudową. Widzę też rzecz jasna ciągle różnice pomiędzy naszą postawą w meczach domowych i wyjazdowych. Musimy w tym znaleźć większy balans. Musimy mieć w sobie lepszą agresję w spotkaniach w delegacji. W domu punktujemy bardzo dobrze, ale na wyjazdach nam tego brakuje i musimy to poprawić.
Łukasz Tomczyk, trener Rakowa Częstochowa:
- Bardzo dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Moim zdaniem wygraliśmy ten mecz dzięki kibicom. Od pierwszej minuty, pierwszej akcji czuć było, o co gramy. Było w tym wszystkim napędzenie i energia. Chodzę tutaj na mecze i uczestniczyłem już w różnych spotkaniach i dziś było tę energię czuć. Jeśli będzie ona zawsze, to będziemy o coś grali. Piłka nożna to sport, w którym musisz dostawać energię z trybun. Myślę, że jeśli to nas będzie tutaj charakteryzować, to będziemy punktować regularnie. Razem z drużyną dziękuję za dzisiejsze wsparcie kibicom.
Jeżeli chodzi o przebieg meczu, to bardzo dobre było w naszym wykonaniu rozpoczęcie. Powiedzieliśmy sobie przed meczem o kilku rzeczach, na które musimy zwrócić uwagę i poprawić po ostatnich spotkaniach. Jak mamy wyglądać i jakie jest nasze DNA. Chcieliśmy iść ciągle po gola, kreować, wejść w takie flow. Nie kalkulować, grać środkiem i napędzać akcje ofensywne. I przede wszystkim narzucić swój pressing. Wyszliśmy bardzo ofensywnie. Mieliśmy jedną, drugą, trzecią sytuację. Potem była ta czerwona kartka i kontrolowaliśmy spotkanie. Oddaliśmy bardzo dużo strzałów celnych, bardzo dobrze weszli do gry zawodnicy po zmianach, którzy dodatkowo ożywili grę. Myślę więc, że wszystko dzisiaj się zgadzało.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.