W piątkowe popołudnie odbyła się konferencja prasowa przed meczem 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. W spotkaniu z mediami wziął udział trener Thomas Thomasberg. Poniżej możecie zapoznać się z tekstowym zapisem jego wypowiedzi.
O sytuacji kadrowej:
- Nie zdarza mi się zbyt często chorować, ale tak się tym razem przydarzyło. Ostatni tydzień był dla mnie dość ciężki. Dobrze jest po chorobie wrócić do pracy. Co do sytuacji kadrowej: nie chciałbym rozmawiać o detalach. Jutro mamy kolejny trening, a po nim, w niedzielę, dobierzemy odpowiednich zawodników na mecz.
O niewykorzystanym rzucie karnym Grosickiego i "blokadzie" zawodników:
- Co do rzutu karnego: „Grosik” z pewnością miał po prostu jedno życzenie, chciał skierować piłkę do siatki. Bramkarz rzucił się w dobrą stronę. To się zdarza w piłce. Nie zamierzam ścigać piłkarzy za spudłowanego karnego. Oczywiście to był ważny moment. Mogło być 2:2, a do końca spotkania pozostało 20 minut. Mogliśmy do niego wrócić. Nie zamierzam natomiast winić piłkarza. Nasze stałe fragmenty nie były w tym meczu dobre. Gdy jest tak zimno nieco trudniej się je wykonuje, ale oczywiście nie byliśmy dostatecznie dobrzy przy stałych fragmentach. Staraliśmy się to poprawić podczas treningów w tym tygodniu. Mamy trenera od stałych fragmentów, Patrika Perssona, i wierzę, że poprawę w tym aspekcie będzie widać już w najbliższym spotkaniu.
O Bruk-Becie:
- Po pierwsze patrzymy na to, jak my gramy. W ostatnim meczu stworzyliśmy dostatecznie dużo okazji, żeby strzelić więcej niż jednego gola. Oczywiście w tej lidze każdy ma swoje mocne i słabsze strony. My jednak będziemy grali u siebie i będziemy chcieli to wykorzystać. Nie spodziewamy się, że Bruk-Bet będzie grał w piłkę i dużo atakował. Znamy ich mocne strony – defensywę i stałe fragmenty gry. Wiemy też jednak, że my mamy dostatecznie silnych zawodników w ofensywie, aby strzelić więcej goli niż rywal.
O presji związanej z zagrożeniem strefą spadkową:
- Presja to jest coś, co towarzyszy nam w każdym meczu. Znamy sytuację w tabeli. Wiemy, że nie mamy tylu punktów, ile byśmy oczekiwali. Oczywiście jesteśmy pod pewną presją, aby wygrać mecz. Musimy z tym sobie jednak poradzić. Na dole tabeli jest w tej chwili wiele drużyn. Tak to się ułożyło. Szanujemy to, ale musimy się skupić na naszym zadaniu, aby wygrać kolejny mecz. Mamy dostatecznie dużo jakości, ale też doświadczenia w zespole, aby z tą presją sobie poradzić. Wierzę, że pozwoli nam ona w niedzielę wyjść na boisko i dać z siebie jeszcze więcej. Moim zadaniem jest również to, żeby drużyna wyszła na mecz z odpowiednią pewnością siebie i balansem. Żeby miała radość z gry, ale jednocześnie realizowała zadania, których oczekujemy. Taki jest pomysł. Zdajemy sobie sprawę z presji, ale zrobimy wszystko, aby wygrać.
O tym, czy dowiedział się o transferze Angielskiego z mediów:
- Oczywiście wiem, o czym się dyskutuje i kto będzie przychodził i odchodził z zespołu. Nie podoba mi się ta historia. Uważam, że została stworzona przez kogoś, kto ma złe intencje wobec klubu. To nie jest potrzebne. Wiem, że Karol pomoże drużynie. O wszystkim wiedziałem, ta plotka mi się nie podoba i wiem, że Angielski będzie naszym wzmocnieniem.
O tym, czy jest zadowolony ze wzmocnień zespołu:
- Jestem zadowolony z tych zawodników, którzy do nas trafili. Zobaczymy, czy ktoś jeszcze dołączy. Mówiliśmy o wzmocnieniu na środek obrony i przyszedł do nas Attila. Mówiliśmy, że mamy też trochę za dużo piłkarzy, więc część będzie musiała odejść. Mówiliśmy też o napastniku i w klubie pojawił się Karol Angielski. Szukamy również napastnika o innym profilu, takiego, który byłby lisem pola karnego. Doszedł też do nas Kellyn Acosta. Jestem wiec zadowolony i zobaczymy, jak to okienko się zakończy. Ponadto z klubu wytransferowany do Lazio został Przyborek. Pojawiłem się w Szczecinie z klubu z Danii, który mocno stawiał na Akademię. Jako Pogoń powinniśmy być dumni, że piłkarz wychowany tutaj odchodzi do tak dużego klubu jak Lazio. Oczywiście nie lubię tracić zawodników, ale to coś dużego dla naszego klubu. Wierzę, że to nie ostatni zawodnik, który zostanie wytransferowany z Pogoni i będzie mógł się dalej rozwijać w większych ligach. Oczywiście to fantastyczna przygoda dla Akademii i samego Adriana, że przeszedł taką drogę. Wierzę, że w przyszłości ta droga będzie kontynuowana.
O wypożyczeniach Patryka Paryzka i Macieja Wojciechowskiego:
- Zawsze dyskutujemy we własnym gronie jakie będą ruchy, kto przyjdzie, a kto odejdzie. Co do Patryka, wyraziłem taką zgodę. Uważam, że to będzie dla niego cenne wypożyczenie. Sądzę, że różnica pomiędzy nim, a I zespołem jest jeszcze duża. Potrzebuje minut i potrzebuje się ograć. Stąd to wypożyczenie. Co do Maćka, to są to ciągle plotki, więc nie chciałbym tego komentować. To jednak także jeden z tych zawodników, którzy potrzebują się ograć i złapać więcej doświadczenia w tym momencie.
O Marianie Hujy:
- Na pozycji środkowego obrońcy mamy Loncara, Keramitsisa, Wahlqvista, Borgesa, Attile Szalaia. Dlatego pozwoliliśmy Marianowi na odejście. Uznaliśmy, że nie będzie miał tu dużo szans na grę. On także uznał, że w innym klubie będzie miał więcej możliwości. Oczywiście zawsze może się zdarzyć, że czasem zabraknie nam środkowego obrońcy. To się może jednak zdarzyć na każdej pozycji. Nie możemy mieć po 5-6 piłkarzy na pozycję, aż tak dużej kadry. Mamy opcje na obsadzenie tej pozycji poza Marianem.
O planie na mecz z Bruk-Betem:
- Nie chciałbym podpowiadać przeciwnikowi, natomiast chcemy być najlepsi w tym, co my robimy. Strzelać jak najwięcej bramek i dobrze bronić. Mamy plan jak to zrobić i wierzę, że nam się powiedzie. Sytuacja jest taka, że musimy walczyć o każdy punkt. Musimy trzymać przy tym drużynę w pozytywnym nastawieniu, mieć wolę walki i być jak najlepsi. Oczywiście nie mogę się doczekać pierwszego po przerwie domowego spotkania. Wiem, że kibice są pewnie nieco rozczarowani ostatnimi wynikami. Wiem jednak też, jakie wsparcie potrafią nam tu dać. Wszystkich zachęcam do przyjścia na stadion i wspierania zawodników. Mam ogromny szacunek i słowa uznania za pasję, jaką pokazali nasi kibice w niedzielę w Lublinie. To było coś niesamowitego, że przy takiej pogodzie, ogromnym mrozie, dali nam takie wsparcie. Proszę o takie samo wsparcie także podczas meczu z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza.
O sytuacji Axela Holewińskiego:
- To decyzja podjęta przez klub. Znałem jego sytuację i oczywiście wspieram decyzję klubu w tym zakresie.
- Nie chcę wchodzić w detale. Mamy pomysł na to, jak dalej poprowadzić jego karierę, ale nie będę o tym mówił na konferencji prasowej. Wierzę, że obie strony znajdą jak najlepsze rozwiązanie dla zawodnika i klubu, bo obecna sytuacja oczywiście najlepsza nie jest.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.