Aktualności

  • Thomas Thomasberg przed meczem z Lechem

W piątkowe popołudnie odbyła się konferencja prasowa przed meczem 29. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Lechem Poznań. W spotkaniu z mediami wziął udział trener Thomas Thomasberg. Sprawdźcie zapis tekstowy jego wypowiedzi.


O tym, czy zwycięstwo w Gliwicach podbudowało zespół:

- Oczywiście to było ważne zwycięstwo. W zeszłym tygodniu byliśmy na dole tabeli, zaczynaliśmy mecz z Piastem ze strefy spadkowej. Wygrana była więc ważna, także ze względów mentalnych. Zarówno dla nas, jak i kibiców. Cieszymy się, że udało się wygrać.

O sytuacji zdrowotnej Mendy’ego, Aliego i Greenwooda:

- Nie zobaczymy ich w jutrzejszym meczu.

O tym, czy ponownie zagramy w ustawieniu 4-4-2:

- Nie powiem Wam tego, bo nie chcę pomagać naszym rywalom. Byliśmy zadowoleni z tego, co zobaczyliśmy w tym ustawieniu, ale przekonamy się jutro, kto wystąpi.

O tym, gdzie upatrywać szans w meczu z Lechem:

- Zgadzam się, że to ofensywnie bardzo silny zespół. Mają dużo świetnych piłkarzy w ofensywie, ale też w pozostałych formacjach. Oglądaliśmy ich wszystkie spotkania. Wiemy, że stwarzają dużo okazji i strzelają dużo goli.  Posiadają wysoką jakość indywidualną. Będziemy musieli dobrze pressować i być mocni w defensywie. W spotkaniach z nimi rywale jednak mają swoje szanse. Spodziewam się, że my także będziemy je jutro mieli. Nie mogę się doczekać meczu i tego, by spotkać się z moim przyjacielem Nielsem Frederiksenem na ławce i Mikaelem Ishakiem, którego prowadziłem w Danii. Pamiętam jesienny mecz z Lechem. Była na nim świetna atmosfera i liczę, że jutro też taka będzie i że wygram ze swoimi kolegami.

O tym, co będzie decydujące, aby odnieść zwycięstwo:

- Po pierwsze trzeba będzie sprawić, aby Lech się bronił. Musimy być gotowi, że jeśli będą nas atakować pressingiem, to my będziemy musieli potrafić utrzymać piłkę. To im sprawi problemy. Defensywa to nie jest to, w czym są najlepsi. W meczu z Piastem podobało mi się to, co widziałem. Wiem, że jesteśmy w stanie grać lepiej. Podobała mi się w Gliwicach nasza jedność i pragnienie zwycięstwa. To powinien być taki standard w każdym spotkaniu. Mieliśmy wszyscy takie poczucie, że przeciwko Legii tego brakowało. Oczekuję, że pod tym względem przeciwko Lechowi też będzie to dobrze wyglądało. Nasze ofensywne sytuacje w Gliwicach też były czymś, co warto by było kontynuować.

O Mikaelu Ishaku:

- Mam nadzieję, że jutro nie strzeli bramki.

O tym, co chciałby powiedzieć trenerowi Frederiksenowi:

- Oczywiście chciałbym go pokonać. Zawsze miło jest zobaczyć w innym kraju na ławce szkoleniowej rodaka. Fajnie będzie móc z nim pogadać w swoim ojczystym języku. Gdy wyjdziemy na boisko skupimy się jednak wyłącznie na tym, aby wygrać, by pokonać kolegę. Trener Frederiksen ma z pewnością to samo podejście. Po meczu mu podziękuję, ale chciałbym z nim wygrać i on pewnie będzie chciał pokonać nas.

O tym, czy urodziny klubu to dodatkowa motywacja:

- Oczywiście, że tak. Wiem, że wszyscy chcieliby w takie święto, na urodziny, zwycięstwa i świetnego meczu. Zrobimy wszystko, aby dostarczyć kibicom taki prezent.

- Mam też takie przemyślenia, że czasem jest u nas za dużo szukania problemów na siłę, podczas gdy sytuacja nie jest aż tak dramatyczna. W ostatnich ośmiu meczach zdobyliśmy 15 punktów. To daje nam za ostatnie 8 spotkań drugie miejsce w Ekstraklasie. Te statystyki pokazują, że robimy pewne rzeczy całkiem nieźle. Nie jest tak źle jak to piszą i nie mamy tak wielu problemów. Cieszę się, że mieliśmy pozytywne nastawienie do ostatniego meczu, bo ono jest czasem potrzebne, aby przezwyciężać trudne sytuacje.

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Pogoń Szczecin SA
Żródło: Pogoń Szczecin SA
Wyświetleń: 2447

Uwaga!

Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.