Poniedziałkowe spotkanie z posiadaczami karnetów mogło być nieprzyjemne. Po tym, co wydarzyło się w Białymstoku, nikt by się nie zdziwił, gdyby atmosfera była ciężka. Wyszło zupełnie odwrotnie.
- Nie spodziewałem się, że pojawi się aż tylu ludzi. Sądziłem, że po tym sezonie i takim ostatnim meczu może być mnóstwo negatywnych komentarzy, ale tak nie było - przyznał Thomasberg, a w jego słowach słychać było autentyczne zaskoczenie. - Jestem zachwycony tym, jakie wsparcie otrzymaliśmy. To było fantastyczne zobaczyć rodziny z dziećmi, które przyszły wspierać Pogoń i naszych zawodników.
Trener nie zostawił tego bez odpowiedzi: - Chciałbym, byśmy w przyszłym sezonie odwdzięczyli się im za to wsparcie jakimś trofeum.
Kibice zrobili swoje. Teraz piłka po stronie drużyny.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.