Zmiana pokoleniowa w piłce nożnej to nie tylko kwestia fryzur, cieszynek czy tego, co piłkarze wrzucają na Instagram. Najbardziej widać ją w samym sposobie gry:
Najprościej ująć to tak: wielu millenialsów dorastało, oglądając piłkę, w której było więcej przestrzeni, więcej przerw, więcej czasu z piłką przy nodze i wyraźnie zdefiniowane role „specjalistów”. Zawodnicy Gen Z (urodzeni mniej więcej w latach 2000–2010) kształtowali się już w realiach gry, która z sezonu na sezon przyspieszała i stawała się coraz bardziej systemowa.
Do tego doszła akademijna codzienność oparta na analizie wideo, automatyzmach pressingu i ciągłych rotacjach pozycji. Współczesna piłka wymaga też powtarzalnych działań o wysokiej intensywności, a nie jednego efektownego sprintu. Dla porównania: na mundialu w 2022 roku drużyny pokonywały średnio 108,1 km na mecz, w tym 9 001 m z prędkością powyżej 20 km/h oraz 2 345 m powyżej 25 km/h.
Zapytaj starszego trenera, co najbardziej się zmieniło, a często nie zacznie od taktyki. Powie: „czas”. Zawodnicy Gen Z często sprawiają wrażenie szybszych, bo są uczeni skracania czasu z piłką przy nodze:
To nie jest żadna magia, tylko adaptacja. Gdy piłka na najwyższym poziomie staje się coraz bardziej intensywna, a przestrzeń znika w ułamkach sekund, przewagę zyskuje ten, kto szybciej rozpozna właściwe rozwiązanie.
Oczywiście baza fizyczna ma znaczenie, ale jeszcze większa zmiana dotyczy połączenia wysiłku fizycznego z przetwarzaniem informacji. Dane FIFA z mundialu 2022 jasno pokazują, jak duża część meczu to gra na wysokiej intensywności. Te 9 001 m (>20 km/h) i 2 345 m (>25 km/h) to nie „dodatki”, tylko element nowoczesnego rytmu gry.
Co ważne, taka intensywność nie dotyczy wyłącznie „topowych” lig. Raport CIES Football Observatory, oparty na danych trackingowych z 7 855 meczów w 31 ligach (w tym w Polsce), pokazał, że zespoły Ekstraklasy w sezonie 2020/21 pokonywały średnio 102,8 km na mecz (zawodnicy z pola, na drużynę), czyli bardzo blisko poziomu czołowych lig europejskich.
Łącząc to z tym, jak dziś kibice śledzą piłkę: coraz więcej osób chce „czytać grę” jak trenerzy. Dlatego sięgają po statystyki, porównania i sprawdzone źródła informacji, zamiast opierać się wyłącznie na emocjach. Podobnie działa to także poza boiskiem – w internecie użytkownicy coraz częściej chcą wiedzieć, co wybierają i na jakiej podstawie. Właśnie dlatego serwisy takie jak Polskie Sloty, największa baza kasyn online w Polsce, pomagają porządkować informacje o rynku. W tym samym kontekście użytkownicy coraz częściej analizują i porównują także oferty takich platform jak VOX Kasyno, zamiast kierować się wyłącznie pierwszym wrażeniem. Tak jak w futbolu przewagę daje lepsza selekcja danych, tak i w sieci wygrywają ci, którzy potrafią świadomie zestawiać dostępne opcje.
Piłka z czasów millenialsów też przechodziła taktyczne rewolucje. Wciąż jednak wielu zawodników rozwijało się w dość jasnych ramach pozycyjnych:
Edukacja piłkarska Gen Z przypada na moment, w którym trenerzy coraz częściej oczekują elastyczności. Skrzydłowy w fazie budowania akcji schodzi do środka jak pomocnik, boczny obrońca wchodzi do półprzestrzeni, a napastnik inicjuje pressing niczym pierwszy obrońca.
Duże znaczenie mają tu też zmiany przepisów. Wprowadzenie możliwości dokonania do pięciu zmian na najwyższym poziomie (obecnie rozwiązanie stałe w wielu rozgrywkach) sprzyja wyższej intensywności i taktycznym „falom” pressingu. Drużyny mogą odświeżać skład i utrzymywać tempo. IFAB oficjalnie poparł rekomendację, by pięć zmian stało się rozwiązaniem stałym, w 2022 roku.
Dla Gen Z to po prostu norma. Jeśli masz 18 lat i przez całe piłkarskie życie oglądałeś grę opartą na agresywnym kontrpressingu i częstych zmianach, nie traktujesz tego jako nowinki taktycznej. To dla ciebie standard.
Często powtarza się mit, że współcześni piłkarze po prostu biegają więcej. Całkowity dystans jest ważny, ale to nie cała historia. Różnica polega na rozkładzie wysiłku:
Dwa zestawy danych dobrze to pokazują. Po pierwsze, benchmark FIFA z mistrzostw świata: 108,1 km na mecz na drużynę, z dużym udziałem biegu na wysokiej prędkości. Po drugie, badanie CIES obejmujące 31 lig, w którym zawodnicy z pola pokonywali średnio 99,9 km na mecz, a Ekstraklasa osiągała 102,8 km, znów bardzo konkurencyjnie na tle Europy.
Jeszcze ciekawsze w kontekście „Gen Z vs millenialsi” jest to, że ten sam raport CIES wskazał ujemną (choć niezbyt silną) zależność między średnim wiekiem drużyny na boisku a pokonywanym dystansem. Zależność ta była wyraźniejsza przy dystansach o wysokiej intensywności, szczególnie u napastników. To sugeruje, że młodsze składy łatwiej utrzymują wymagania związane z szybkim tempem gry.
Gen Z gra inaczej, bo dorastało w zupełnie innym środowisku piłkarskim: wyższa intensywność meczów, mniej przestrzeni, bardziej rozbudowana taktyka i kultura ciągłej analizy. Liczby to potwierdzają. Dane z mundialu FIFA i badania trackingowe z wielu lig pokazują ogromne wymagania fizyczne, a polska Ekstraklasa wpisuje się w ten nowoczesny, europejski standard. Gdy dodamy do tego ewolucję taktyczną i przepisy wspierające intensywność (jak pięć zmian), łatwo zrozumieć, dlaczego piłkarze Gen Z są bardziej płynni w grze, szybsi decyzyjnie i lepiej odnajdują się w futbolu opartym na pressingu i fazach przejściowych niż wielu millenialsów w tym samym wieku.
Uwaga!
Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.