Aktualności

  • Molnar: Jestem zadowolony z przebiegu rehabilitacji

Rajmund Molnar wiosną nie mógł pomóc drużynie na boisku. Piłkarz przeszedł operację kolana i od kilku miesięcy ciężko pracuje nad rehabiliracją i powrotem na boisko. Nieoficjalnie mówi się, że do zespołu dołączy w sierpniu, a on sam jest zadowolony z przebiegu pracy nad powrotem na plac gry. Udało mi się krótko porozmawiać z napastnikiem Pogoni.


Debiut na własnym stadionie i gol z przewrotki - to musiało być coś wyjątkowego. Niedawno Ekstraklasa uznała go za gola sezonu. Miłe wyróżnienie?

Tak, to moment, który zostanie ze mną na zawsze, zwłaszcza że wydarzył się w moim debiutanckim meczu. Oczywiście, byłoby jeszcze lepiej, gdybyśmy zdobyli wszystkie trzy punkty. Samo wyróżnienie z pewnością bardzo przyjemne.

2 grudnia, mecz Pucharu Polski z Widzewem. Który moment meczu wspominasz jako ten, w którym poczułeś, że coś jest poważnie nie tak z twoim kolanem?

Wydarzyło się to około 25. minuty po wślizgu. Usłyszałem trzask i poczułem ból, ale kontynuowałem grę. Jednak do przerwy kolano bolało mnie znacznie bardziej, więc nie mogłem kontynuować gry w drugiej połowie i zostałem zmieniony.

Klub ogłosił później, że pierwszy rezonans magnetyczny dał niejednoznaczny wynik i musiałeś czekać trzy tygodnie na kolejne badanie. Jak przetrwałeś ten okres niepewności - te tygodnie między kontuzją a ostateczną diagnozą?

Ten okres był bardzo stresujący. Pojechałem nawet na wakacje, ale nie mogłem się wyłączyć i cieszyć się nimi tak, jak zwykle. Ciągle czekałem na to, co pokaże kolejny rezonans magnetyczny. Nie dało się o tym nie myśleć.

Czy trudno było oglądać mecze kolegów z drużyny z trybun i w telewizji?

Było bardzo trudno, zwłaszcza gdy drużyna przegrała. Bolało, bo wiedziałem, że nie mogę im pomóc. Nawet gdy drużyna wygrała, nie mogłem w pełni cieszyć się zwycięstwem, bo chciałem być na boisku z kolegami z drużyny.

Rehabilitacja trwa już prawie sześć miesięcy. Czy wiesz już, kiedy przejdziesz do treningów indywidualnych i kiedy wrócisz do drużyny? Kiedy kibice mogą się spodziewać cię na boisku w meczu ligowym?

Zobaczymy. Jak dotąd wszystko idzie dobrze i jestem zadowolony z przebiegu rehabilitacji. Mam nadzieję, że wrócę jak najszybciej i znów będę mógł pomagać drużynie.

We wrześniu i październiku zostałeś powołany do seniorskiej reprezentacji Węgier. To z pewnością było wyróżnienie, ale nie dostałeś żadnych minut na boisku. Czy to nadal realny cel po powrocie do gry?

Tak, oczywiście. Samo powołanie do seniorskiej reprezentacji było dla mnie ogromnym zaszczytem. Teraz skupiam się przede wszystkim na pełnym powrocie do zdrowia i do najlepszej formy. Jeśli po powrocie będę dobrze spisywał się w barwach klubu, mam nadzieję, że będę miał szansę na ponowne powołanie i tym razem również na grę.

DOŁĄCZ DO NAS NA WHATSAPP! KLIKNIJ TUTAJ!

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: własne
Wyświetleń: 5491

Uwaga!

Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.